Takie przeliczanie ma ogromne znaczenie dla firm, które otrzymują zapłatę np. w euro czy dolarach oraz muszą płacić kontrahentom w obcej walucie. Dotyczy to również pożyczek zaciągniętych od podmiotów zagranicznych.
[srodtytul]Rozbieżne przepisy[/srodtytul]
Zgodnie z ustawą o rachunkowości operacje gospodarcze wyrażone w walutach obcych ujmowane były dotychczas w księgach rachunkowych na dzień ich przeprowadzenia. Przyjmowany był do tego kurs sprzedaży lub kupna walut, z którego korzystała firma, albo średni kurs danej waluty ogłoszony przez NBP na ten dzień.
Inaczej regulowały te kwestie ustawy podatkowe, które przyjmowały dzień poprzedni. Firma, ujmując dla celów podatkowych koszt lub przychód w celu przeliczenia na złote, musiała brać pod uwagę średni kurs NBP z dnia poprzedzającego dzień otrzymania przychodu lub poniesienia kosztu. – Firmy stosowały dotychczas różną praktykę. Niektóre brały pod uwagę jedynie przepisy ustawy o rachunkowości, pomijając przepisy podatkowe. Część prowadziła też odrębne ewidencje dla potrzeb ustawy o rachunkowości oraz ze względu na regulacje podatkowe – powiedziała „Rz” Maria Kukawska, doradca podatkowy w Accreo Taxand.
Od nowego roku firmy odetchną z ulgą, ponieważ nie będzie już rozbieżności w przepisach.