Spośród sześciu polskich uczestników procesu certyfikacji przy pracach nad atomem już prawie wszyscy pomyślnie ukończyli pierwszy etap, który obejmuje opracowanie przez nich programu jakości NQA-1. Określa on wymagania dotyczące zapewnienia jakości w przemyśle jądrowym.
Połowa z tych firm już weszła w drugą z trzech faz wdrożenia, dotyczącą opracowania dokumentacji technicznej zgodnie z nowym programem, a następnie wykonania próbki, co ostatecznie zakwalifikuje je na naszą Listę Zatwierdzonych Dostawców. W maju inwestor, spółka Polskie Elektrownie Jądrowe wyłoniła sześć polskich firm, które wraz z Westinghouse rozpoczęły certyfikację jakościową. Te spółki to: Zakład Konstrukcji Spawanych Ferrum, Famak, Energomontaż-Północ Gdynia (EPGSA), Mostostal Siedlce, Mostostal Kraków oraz Mostostal Kielce.
Jakie są etapy kwalifikacji
Westinghouse, jako dostawca technologii odpowiada za udział polskich firm w realizacji projektu elektrowni jądrowej. Zapytaliśmy tę firmę, jak wygląda wybór firm z Polski. Amerykanie przeprowadzają je przez wieloetapowy proces skoncentrowany na wdrażaniu standardu NQA-1, który określa wymagania dotyczące zapewnienia jakości w przemyśle jądrowym. – Nie jest to działanie standaryzacyjne w tradycyjnym sensie, ponieważ każda firma musi opracować własny program jakości w sposób, który unikalnie odnosi się do wymagań standardu w ramach jej wewnętrznych procedur i procesów. Tylko takie podejście zapewnia, że ich pracownicy będą w stanie spełnić najwyższe standardy bezpieczeństwa wymagane w branży jądrowej – tłumaczy nam Sean Jones, starszy dyrektor w firmie Westinghouse, odpowiedzialny za globalny łańcuch dostaw. Po pomyślnym wdrożeniu wymagań NQA-1 w swoich organizacjach, firmy przejdą do drugiego etapu, gdzie samodzielnie przygotują dokumentację techniczną. Dokumentacja ta pozwoli im następnie, w trzecim etapie, zbudować moduł próbny – to, co nazywano makietą.
Czytaj więcej
Globalny popyt na energię elektryczną rośnie i będzie rósł dwa razy szybciej niż zapotrzebowanie...