Reklama

Polskie firmy żyją w iluzji cyberbezpieczeństwa

Tylko 5 proc. firm potrafi przygotować wymagany przez dyrektywę NIS2 raport „poincydentalny”, a mniej niż co trzecia ma sformalizowany proces oceny ryzyka, choć to fundament tych regulacji – wynika z raportu, do którego dotarła „Rzeczpospolita”.
Polskie firmy żyją w iluzji cyberbezpieczeństwa

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wygląda rzeczywista gotowość polskich firm na dyrektywę NIS2?
  • Jakie są konsekwencje niedostosowania się do dyrektywy NIS2?
  • Jakie kroki mogą podjąć polskie firmy, aby zwiększyć swoje bezpieczeństwo cyfrowe?
Pozostało jeszcze 97% artykułu

Firmy nad Wisłą deklarują gotowość na NIS2, a więc unijne regulacje, które mają zwiększyć odporność gospodarek na ataki cybernetyczne, choć badanie faktycznego stanu dowodzi, że to tylko fasada. I chyba trzeba bić na alarm, bo ponad połowa zespołów bezpieczeństwa w przedsiębiorstwach nie pracuje w trybie 24/7, działania po ataku na firmę kończą się na zebraniu tzw. logów (56 proc. przypadków), a wnioski na przyszłość wyciąga tylko 5 proc. ankietowanych podmiotów.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama