Mimo że bieżący wgląd we wskaźnik inflacji jest utrudniony – w styczniu i lutym GUS zwyczajowo nie publikuje szybkich szacunków, zaś w marcu przedstawi wyliczenia na bazie zaktualizowanego koszyka inflacyjnego – to ekonomiści raczej nie mają wątpliwości, że trend jest optymistyczny z punktu widzenia konsumentów. Oczekują średnio, że w lutym inflacja wyniesie 2,2 proc. r./r., a więc mniej niż w grudniu (2,4 proc.), poniżej punktowego celu inflacyjnego NBP (2,5 proc.), i niemal najniżej od prawie siedmiu lat. Dezinflacji w Polsce sprzyja kilka elementów: od napływu tańszych produktów m.in. z Chin (widać to m.in. w cenach samochodów, ale też odzieży czy sprzętu RTV/AGD), poprzez niższe ceny żywności (efekt m.in. dobrych zbiorów w 2025 r.), hamującą presję płacową i dość korzystne nowe taryfy energii i gazu od 2026 r., po efekt wysokiej bazy sprzed roku.