Elektromobilność w Polsce, zamiast rozpędzać się nowymi samochodami, zjedzie używanymi elektrykami do garażu. Po sprzedażowym boomie wywołanym zakończonym już programem dopłat, fala e-aut zacznie w niedługim czasie zatapiać rynek wtórny. Bo jak dotąd, na takie pojazdy z drugiej ręki brakuje chętnych, choć używane elektryki tanieją na potęgę. Po trzech latach spadek ich wartości jest znacznie szybszy niż porównywalnych modeli z silnikiem spalinowym. Według analiz Carvago – europejskiej platformy online sprzedającej używane samochody, różnica sięga nawet 26 pkt. proc. A niewykluczone, że będzie jeszcze większa.