Tempo podboju polskiego rynku przez chińskie marki jest bezprecedensowe. Według prognoz w przyszłym roku ich udział w rynku nowych samochodów może sięgnąć jednej piątej.
Jednocześnie prywatny import aut z drugiej ręki jest w tym roku w trendzie spadkowym (w styczniu i lutym spadki były nawet dwucyfrowe). Według Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM), w lipcu 2026 r. sprowadzono 75,4 tys. aut, o 3,8 proc. mniej niż w tym samym miesiącu rok temu, a średnia dynamika prywatnego importu za pierwszych siedem miesięcy obecnego roku skurczyła się w ujęciu rocznym o 7 proc.