Reklama

Cyfrowy filtr na big techy. Polski biznes chce testu suwerenności

Rząd pracuje nad mechanizmem kontroli technologii kupowanych przez państwo, który ma ograniczyć ryzyko uzależnienia cyfrowego od globalnych dostawców. Pomysł zyskał poparcie rodzimych firm. Eksperci mają jednak uwagi.
Cyfrowy filtr na big techy. Polski biznes chce testu suwerenności

Foto: Bloomberg

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na czym ma polegać i kogo obejmie rządowy „test suwerenności technologicznej”?
  • Jakie zagrożenia dla bezpieczeństwa i gospodarki niesie cyfrowe uzależnienie od globalnych dostawców?
  • Czy nowe regulacje mogą wesprzeć polskie firmy technologiczne w rywalizacji z big techami?
Pozostało jeszcze 97% artykułu

Zaawansowane chipy, chmura obliczeniowa, modele AI, oprogramowanie komputerów czy systemy cyberbezpieczeństwa – dziś dostęp do nich jednym ruchem wyłączyć może wąska grupa państw i podmiotów po drugiej stronie globu. One mają też potencjalny dostęp do danych, które stanowią kluczowy zasób przedsiębiorstw i instytucji w wielu krajach, w tym w Polsce, co rodzi pytania o suwerenność. Mówiąc wprost: big techy oraz technologiczne mocarstwa, jak Chiny czy USA, zyskały potężną cyfrową siłę nacisku.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama