Reklama

Henryk Walczewski: Jak dodawanie pracy nie pomaga sądom

Jeśli produkt nie jest powszechnie dostępny, rynek go odrzuca. W prawie powinno być podobnie.
Henryk Walczewski: Jak dodawanie pracy nie pomaga sądom

Foto: Fotorzepa / Piotr Nowak

Trudno nie zauważyć, że zbiory przepisów puchną w zastraszającym tempie. Legislatorzy różnego szczebla (międzynarodowego, krajowego, resortowego itd.) nie mają oporów, więc ilość aktów normatywnych stała się niemożliwa do opanowania przez najlepszych prawników. To spowodowało specjalizację, a specjalizacja zrodziła alienację od innych spraw i problemów pozostających poza obrębem danej specjalizacji.

To jest chyba powodem, dla którego doszło do wielu poważnych zaniedbań legislacyjnych, polegających na utrzymywaniu, a nawet (o zgrozo !) rozwijaniu specjalistycznych regulacji, które od dawna nie pasują do szeroko pojmowanego otoczenia prawnego. Wąsko nastawionym specjalistom to nie przeszkadza – nie widzą problemu, skoro się na nim świetnie znają.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama