Wygląda na to, że konflikt będzie się tylko zaostrzał. Prezydent twierdzi, że przez najbliższe pięć lat na awans nie mają szansy sędziowie, którzy kwestionują porządek konstytucyjno-prawny. Minister odpowiada, że to, o czym mówi, to działanie poza prawem. Nie ma co więc szukać porozumienia. Można przypuszczać, że w podobny sposób zakończą się próby „załatwiania przywracania praworządności” i reformy Krajowej Rady Sądownictwa.

Czytaj więcej

Karol Nawrocki zablokował nominacje 46 sędziów. Czy prezydent mógł to zrobić?

Prezydenckie weta w obu sprawach są niemal pewne. Nie zwalnia to jednak rządu od podejmowania wszelkich prób naprawy sytuacji polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Obywatele, mimo iż spora część z nich nie jest w stanie pojąć punktu spornego, będą musieli poczekać jeszcze długie lata na sprawne sądy i szybkie procesy.

Skupmy się więc na innych sprawach. Skończyły się wakacje, a wraz z nimi podróże Polaków. Wielu wróciło z nich niestety niezadowolonych. Niektóre sprawy trafiły do sądów. W sprawach konsumentów wypowiedział się niedawno Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Wydał on kolejny wyrok prejudycjalny na pytanie polskiego sądu. I to właśnie on może zmienić sposób rozpatrywania skarg na niedogodności podczas wyjazdów turystycznych.

Reklama
Reklama

TSUE ogłasza: źle wykonana usługa turystyczna może być powodem do darmowej wycieczki, chociaż zastrzega: ostateczny wyrok będzie zależał od polskich sądów, ale wskazuje przesłanki, jakimi powinien się kierować sąd. O tym, że właśnie w tym tkwi haczyk, pisze sędzia Henryk Walczewski.

Jak wyrok TSUE odbije się na sytuacji niezadowolonych turystów, na jaki zwrot – i czy w ogóle – mogą liczyć, będzie wiadomo po pierwszych wyrokach polskich sądów.

Zapraszamy do lektury najnowszego numeru dodatku „Sądy i prokuratura”.