Pierwszy raz od dawna byłem na klasycznej rozprawie, z sędziami i publicznością na jednej sali, bez masek, plafonów i przepustek.
To efekt rozluźnienia antycovidowych rygorów. Można było nie tylko normalnie słuchać sędziego i pełnomocników, ale także obserwować ich twarze. Czy to takie ważne?
Tak, jest bardzo ważne, aby nie tylko prawnicy, ale i same strony procesu dostrzegły, co interesuje sędziego, czy czegoś istotnego nie pomija i skorygowali odpowiednio swoją argumentację.
Czytaj więcej
Niepubliczne ogłaszanie wyroków narusza konstytucję.
Nieraz przecież pod wpływem wystąpień stron sędziowie, widząc emocje czy ból szukającego w sądzie sprawiedliwości, odsuwają od siebie przeglądane papiery czy projekty orzeczeń pisane do następnych spraw, zaczynają zadawać pytania, a nawet odkładają wydanie wyroku. I to właśnie dzięki bezpośredniemu kontaktowi ze stronami procesu, co daje tylko jawna rozprawa.