Problemy z kredytami zdają się nie mieć końca, bo w ślad za kredytobiorcami walutowymi pójdą wkrótce zadłużeni w walucie krajowej. Być może wypada przypomnieć tu zasadę równości wobec prawa. Strony umów tego samego rodzaju mają być traktowane według tych samych zasad, chociaż niejednakowo, z uwagi na różne obowiązki umowne. Zasady prawne przysługujące jednej stronie powinny dotyczyć także drugiej strony. Spory o unieważnienie kredytu walutowego powinny więc toczyć się o wszystko i prowadzić do całkowitego rozstrzygnięcia zamykającego ostatecznie sprawę dla obu stron.
Dopiero od niedawna orzecznictwo sądowe wydaje się ujednolicać według zasady abuzywności jako wiodącej przyczyny unieważniania umów kredytowych. Wyrazem wspierającym ten pogląd jest uchwała SN III CZP 40/22 (wcześniej III CZP 33/21 z 28 kwietnia 2022 r.). Pozostaje jednak otwarta i niepewna treść uprawnień i roszczeń przysługujących bankom pozywanym przez konsumentów.
Teoria podwójnej kondykcji opiera się na założeniu, że każda ze stron nieważnego kredytu walutowego powinna samodzielnie określić swoje roszczenia, nawet osobne pozwy. Teoria ta, chociaż opiera się na godnych uwagi przesłankach, powoduje wyjątkowo dolegliwe skutki. Najpierw dla stron nieważnej umowy (narażonej na dwa procesy), a potem dla sądów przez nadmierne ich obciążenie. Godzi w powszechne poczucie sprawiedliwości – dlaczego konsument najpierw wygrywa, aby potem mieć nową sprawę o to samo i przegrywać, co wygrał przed tym samym sądem! Podział na dwa procesy stanowi więc zagrożenie konsumentów, z którego zazwyczaj nie zdają sobie sprawy. Niniejszy tekst jest właśnie po to, aby uświadomić konsumentom zagrożenia, jakie być może czekają na nich już w najbliższej przyszłości.
Czytaj więcej:
Frankowiczu, popatrz, co kryje się za zakrętem
Konsumenci mają teraz swój czas, ponieważ wniesione przez nich sprawy właśnie zaczynają odnosić zmasowany sukces. Media donoszą, że „sądy uznają krzywdę, jaką konsumentom wyrządziły banki”. To nie jest prawdą, ponieważ powodem unieważniania umów kredytowych są błędy popełnione przez banki. Seryjnie – poprzez umieszczenie we wzorcach umów postanowień abuzywnych. Taki błąd w postaci tzw. tabeli kursowej banku, według której banki bez indywidualnego uzgodnienia jednostronnie upoważniły siebie do kształtowania kursu waluty do spłaty rat kredytu. Stanowi on naruszenie art. 3851 k.c. i jest klauzulą abuzywną, czyli powód do unieważnienia umowy. Tylko niektóre banki praktykowały odesłanie do obiektywnego i niezależnego od stron źródła np. tabeli kursów NBP. Umów wadliwych podpisano setki tysięcy, więc wpływają i będą wpływać adekwatne ilości pozwów.