Aktualizacja: 29.04.2025 00:15 Publikacja: 26.10.2022 12:45
Foto: Adobe Stock
Jeden z prominentnych polityków wyjaśniał ostatnio różnicę pomiędzy planowanymi polskimi sądami pokoju a sądami anglosaskimi, odwołując się do różnicy między koniem i mułem. Osobliwe dość porównanie, szczególnie biorąc pod uwagę, że chodzi przecież nie o siłę pociągową, lecz o zawód, który powinien być koroną zawodów prawniczych w Polsce.
Mimo więc całej sympatii i szacunku dla cenionych w Polsce zwierząt jak koń i muł takie porównanie to jednak niedźwiedzia przysługa dla autorów projektowanych zmian. Pokazuje ono sposób politycznego myślenia o sądach i odpowiedzialnej przecież pracy. A w sądach – warto przecież przypomnieć – rozstrzyga się sprawy najważniejszego kalibru, dotyczące życia, wolności, majątku czy praw człowieka.
Sędziowie żyją iluzją, że mają wpływ na reformę sądownictwa. Tymczasem kluczowe znaczenie ma zimna kalkulacja po...
Jeżeli zachowujemy możliwość odwołania sędziego z delegowania w drodze arbitralnej decyzji ministra, to brzydko...
Wbrew nużącej propagandzie wszystko wskazuje na to, że aktywistom i działaczom starych stowarzyszeń sędziowskich...
Należy oczekiwać od ministra sprawiedliwości opinii, czy podejmowane przez KRS uchwały w sprawie odwołań sędziów...
W obliczu zbliżających się wyborów prezydenckich w Polsce zdajemy sobie sprawę, jak ważne jest, aby platformy społecznościowe nie zakłócały procesów demokratycznych.
Jeśli sądy i konkretni sędziowie nie usprawnią postępowań grupowych i te będą trwać po dziesięć lat i więcej, to...
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas