Reklama

Asystenci nie zastąpią sędziów

Sędziom, owszem, należy zapewnić biurowe i elektroniczne, a także asystenckie wsparcie. Nie łudźmy się jednak, że asystenci istotnie odciążą ich w przygotowaniu spraw do rozpoznania. A od tego jest przecież sędzia.
Asystenci nie zastąpią sędziów

Foto: Adobe Stock

Po pół roku urzędowania nowe kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości podało, że w ramach usprawniania sądów rozważa wprowadzenie w nich biur obsługi sędziego (złożonych docelowo z asystenta sędziego, sekretarza, protokolanta i urzędnika sekretariatu), a jako przykład, że profesjonalne wsparcie sędziów przynosi efekty, wskazuje wyniki wydziału frankowego z ostatnich miesięcy.

Wzmocnienie kadrowe sądów, w szczególności asystentami, oraz upraszczanie procedur to postulaty powtarzane od lat, a poprawy w sądach na miarę potrzeb nie ma. Dlatego wątpię, aby ten stary pomysł miał teraz przynieść znaczącą poprawę. Jeśli bowiem asystent ma istotnie pomagać sędziemu, to powinien mieć odpowiedni staż, a gdy go ma, to rozgląda się pewnie za kancelarią prawniczą. Sędzią przecież raczej nie zostanie, gdyż te etaty rzadko się zwalniają.

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama