Reklama

Henryk Walczewski: Sądy wolne nie znaczy powolne

Im więcej norm i przepisów, tym trudniej sędziemu procedować. Tak oto staje się urzędnikiem.
Henryk Walczewski: Sądy wolne nie znaczy powolne

Foto: Adobe Stock

Aby sądy mogły dobrze wypełniać swoje obowiązki, muszą być niezawisłe, czyli wolne od wszelkich zależności w sprawach orzekania. Jednak słowo „wolne" ma także inne znaczenia... Może nie tylko wskazywać, że jakiś byt cieszy się wolnością i może odpowiedzialnie o sobie decydować, ale również na słabe tempo pokonywania przestrzeni, albo też świadczyć o braku przywiązania do jakiegoś miejsca lub idei. Pojawił się więc złośliwy bon mot o wolnych sądach, sugerujący, że wolność to powolność.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

PRO.RP.PL i The New York Times w pakiecie!

Podwójna siła dziennikarstwa w jednej ofercie.

Kup roczny dostęp do PRO.RP.PL i ciesz się pełnym dostępem do The New York Times na 12 miesięcy.

W pakiecie zyskujesz nieograniczony dostęp do The New York Times, w tym News, Games, Cooking, Audio, Wirecutter i The Athletic.

Reklama
Sądy i Prokuratura
Agata Łukaszewicz: Zgody nie będzie
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Skala sprzedaży rośnie szybciej niż logistyka – typowe wyzwania firm
Sądy i Prokuratura
Piotr Prusinowski: To politycy uczynili „dom wariatów” z sądownictwa
Sądy i Prokuratura
Czy nastąpi przełom?
Sądy i Prokuratura
Niebezpieczne osobliwości mody na „nieważne” umowy (1)
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama