Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) wydał bardzo ważny wyrok dla firm, które fiskus niesłusznie wykreślił z rejestru VAT. Wynika z niego jasno, że ustawodawca nie przewidział wszystkich skutków takiej sytuacji, ale nie można tego przerzucać na przedsiębiorców.
Kłopoty spółki cywilnej zaczęły się, gdy fiskus wytoczył wobec niej jedno z najcięższych swoich dział, czyli tzw. STIR. Na podstawie analizy ryzyka i dostępnych informacji doszedł bowiem do przekonania, że zarejestrowana na VAT od 2016 r. spółka może wykorzystywać działalność banków do celów mających związek z wyłudzeniami skarbowymi lub czynnościami, które do tego zmierzają. Konsekwencją tego było praktyczne zastosowanie STIR, czyli najpierw tzw. krótka blokada rachunków firmy na 72 godziny, a potem długa. Na tym się nie skończyło. Informacja o blokadzie trafiła bowiem do właściwego urzędu skarbowego, a ten skorzystał z możliwości, jaką daje art. 96 ust. 9 pkt 5 ustawy o VAT i 10 lipca 2020 r. z automatu, bez konieczności zawiadamiania wykreślił spółkę z rejestru podatników VAT oraz VAT-UE.