Najczęstszym problemem przy wyliczaniu podstawy wynagrodzenia chorobowego bądź zasiłku jest ustalenie, które składniki trzeba wliczyć, a które pominąć. Część z nich zawsze uwzględnia się w obliczeniach. Dotyczy to m.in. wynagrodzenia urlopowego (traktuje się je na równi z pensją za pracę), dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych czy za pracę w nocy. Problemów przysparzają natomiast składniki typu premia czy nagroda.
Większość z dylematów można rozwiązać, kierując się zapisami w regulaminie wynagradzania czy w zakładowym układzie zbiorowym opracowanym bardzo szczegółowo. Zwykle tam powinna się znaleźć wskazówka co do charakteru składnika i tego, czy wpłynie on na wysokość zasiłku. Jeżeli jednak pracodawca nie ma obowiązku tworzenia żadnego z tych dokumentów lub nie są one wystarczająco szczegółowe, powstają liczne wątpliwości.
Do 6 lipca 2008 r. w sytuacji, gdy przepisy jasno nie wskazywały, że dany składnik pensji nie przysługuje za czas absencji chorobowej, jasne było, że należy go pominąć w obliczeniach. Ale 7 lipca 2008 r. wszedł w życie wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 24 czerwca 2008 r. (SK 16/06; DzU nr 119, poz. 771).
Uznał on, że art. 41 ust. 1 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa jest niezgodny z konstytucją.
Zdaniem Trybunału
Zgodnie z tym orzeczeniem do podstawy wynagrodzenia chorobowego/zasiłku należy wliczać wszystkie dodatkowe składniki wynagrodzenia, od których odprowadzana jest składka na ubezpieczenie chorobowe i do których pracownik nie zachowuje prawa podczas nieobecności chorobowej lub okresów pobierania zasiłku macierzyńskiego.