Nie można odmówić świadczeń ZUS-owskich ciężarnej zatrudnionej dotychczas w likwidowanej firmie, powołując się na to, że nie przyjęła ona zaoferowanej znacznie gorszej posady. Takiej osobie inne zatrudnienie powinien zaproponować dotychczasowy szef. Musi ono przy tym odpowiadać pewnym wymaganiom.
Sprawą zapewnienia zajęcia ciężarnej, która utraciła źródło dochodów z powodu likwidacji lub upadłości pracodawcy, zajął się Sąd Najwyższy w wyroku z 17 czerwca 2011 (II UK 374/10).
Stwierdził, że przez „zapewnienie innego zatrudnienia” w rozumieniu art. 30 ust. 3 ustawy z 25 czerwca 1999 o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (DzU z 2010 r. nr 77, poz. 512 ze zm., dalej ustawa zasiłkowa) należy rozumieć przedstawienie pracownicy w okresie ciąży realnej propozycji nawiązania stosunku pracy na stanowisku odpowiadającym jej kwalifikacjom zawodowym, niestanowiącego zagrożenia stanu ciąży i uwzględniającego jej sytuację osobistą oraz rodzinną.
Prawo pracy przewiduje, że rozwiązanie przez pracodawcę umowy o pracę za wypowiedzeniem w okresie ciąży lub urlopu macierzyńskiego jest dopuszczalne tylko w razie ogłoszenia upadłości lub likwidacji pracodawcy (art. 177 k.p.). Pracodawca musi uzgodnić z reprezentującą pracownicę zakładową organizacją związkową termin rozwiązania angażu. Jeżeli w tym czasie nie może zapewnić innego zatrudnienia, pracownicy przysługują świadczenia określone w odrębnych przepisach. Okres ich pobierania wlicza się do okresu zatrudnienia, od którego zależą uprawnienia pracownicze.
Tym odrębnym przepisem jest właśnie art. 30 ust. 3 ustawy zasiłkowej. Stanowi on, że ubezpieczonej będącej pracownicą, z którą rozwiązano stosunek pracy w okresie ciąży z powodu ogłoszenia upadłości lub likwidacji pracodawcy i której nie zapewniono innego zatrudnienia, przysługuje do dnia porodu zasiłek w wysokości zasiłku macierzyńskiego.