[b]Pracownica ma dziesięcioletnią córkę. Dziecko zachorowało na przewlekłą anginę. Miało wysoką gorączkę. Kobieta została na dziesięć dni roboczych w domu, aby opiekować się dzieckiem. Lekarz dał jej zaświadczenie na druku ZUS ZLA. Przyniosła je do kadr. Jak płacić podwładnej za czas tej nieobecności?[/b] – pyta czytelnik.
Pracownicy co do zasady będzie przysługiwał zasiłek opiekuńczy. Wypłaci go albo pracodawca, albo ZUS. Ten pierwszy zrobi to, jeśli zgłasza do ubezpieczenia chorobowego powyżej 20 ubezpieczonych. Jeśli zatrudnia 20 osób lub mniej, zasiłek wypłaci ZUS. Zasada jest taka jak i przy zasiłku chorobowym. Komu dokładnie przysługuje to świadczenie? Jaka jest jego wysokość?
[srodtytul]Komu się należy...[/srodtytul]
Zasiłek opiekuńczy przysługuje ubezpieczonemu, który jest zwolniony od wykonywania pracy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad zdrowym dzieckiem w wieku do lat ośmiu, w przypadku nieprzewidzianego zamknięcia żłobka, przedszkola lub szkoły, do których uczęszcza dziecko.
Tak samo jest w razie porodu lub choroby małżonka stale opiekującego się dzieckiem, jeżeli poród lub choroba uniemożliwia temu małżonkowi sprawowanie opieki. Obejmuje to również pobyt małżonka stale opiekującego się dzieckiem w stacjonarnym zakładzie opieki zdrowotnej. [b]Zasiłek należy się też ubezpieczonemu, który musi osobiście opiekować się chorym dzieckiem w wieku do lat 14. [/b]Ten przypadek dotyczy pracownicy naszego czytelnika. Ponadto świadczenie dostanie ten, kto pieczą otoczy innego chorego członka rodziny – czyli małżonka, rodziców, teściów, dziadków, wnuki, rodzeństwo oraz dzieci w wieku ponad 14 lat.