Trybunał nie znalazł jednak w cytowanym przepisie podstaw do takiego zróżnicowania zatrudnionych i dlatego powiedział „nie” praktykom popieranym przez ZUS. Ustalając podstawę wymiaru zasiłków, bierzemy zdaniem Trybunału pod uwagę składniki:
1) od których odprowadziliśmy składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne,
2) których nie przekazaliśmy podwładnemu faktycznie za czas przebywania na zasiłku.
Ponadto Trybunał uważa, że nie wolno komuś zmniejszać świadczeń tylko dlatego, że w przedsiębiorstwie albo w ogóle nie ma prawa zakładowego, albo jest, tyle że milczy o wpływie nagród na zasiłki. W związku z tym należy każdy składnik badać pod kątem, czy spełnia warunki wskazane w pkt 1 i 2. Jeśli je realizuje, składnik ten wchodzi do podstawy wymiaru świadczeń chorobowych. Tak też jest w opisanej sytuacji. Bez wątpienia firma uiściła składki od nagrody, a czytelniczka napisała, że nie jest ona wypłacana za czas zasiłku macierzyńskiego. Z listu wnika też, że kobieta nie występowała w tej sprawie jeszcze z odwołaniem do ZUS czy do sądu. Skoro tak, to ma prawo wystąpić z wnioskiem o ponowne ustalenie podstaw wymiaru zasiłków opiekuńczych i macierzyńskich, jakie wypłaciliście jej trzy lata wstecz przed złożeniem wniosku. Nie dotyczy to wynagrodzenia z art. 92 kodeksu pracy i zasiłków chorobowych, gdyż w trakcie ich pobierania otrzymywała nagrody. Gdy chodzi o bieżący zasiłek macierzyński, to firma powinna go przeliczyć z urzędu. Z listu wynika bowiem, że pracownica przebywała na nim w dniu wejścia orzeczenia w życie (7 lipca br.) albo też przeszła na niego niedługo potem.