Jak tłumaczy Paweł Żebrowski, kwota dotacji do FUS przewidziana na cały 2024 rok (72,7 mld zł) jest istotnie wyższa niż w roku 2023 (wówczas wyniosła ok. 51,6 mld zł).
– Wzrasta, gdyż przychody własne funduszu (składki wraz z pochodnymi oraz wpłaty z OFE, tzw. suwak) rosną wolniej niż wydatki na świadczenia – wskazuje rzecznik ZUS.
W planie na 2024 r. założono wzrost przychodów własnych o 12,9 proc. (rok do roku), podczas gdy wydatki na transfery na rzecz ludności wzrosną o 17,5 proc.
art40745211– Warto jednocześnie zauważyć, że wykorzystanie dotacji po czerwcu br. wynosi 32,4 proc. planu, podczas gdy w analogicznym okresie ub.r. było to 40,3 proc. – mówi. Jak podkreśla dr Lasocki, z danych o niebilansowaniu się FUS wiele osób wyciąga nieprawidłowe wnioski o tym, że ZUS zbankrutuje. Tak się nie stanie.
– Obecnie konieczność coraz większego dotowania FUS przez państwo mamy „na własne życzenie”. Gdyby nie powrót do wieku emerytalnego 60 i 65 lat, możliwe, że wydatki funduszu bilansowałyby się składkami. To przypuszczenie zamieniłoby się w pewność, gdyby do tego zostały zlikwidowane przywileje składkowe w systemie ubezpieczeń obejmujące np. ograniczenia i wyłączenia z obowiązku składkowego niektórych umów cywilnych czy przywilej milionów przedsiębiorców, którzy nie płacą składek od rzeczywistego dochodu – mówi ekspert.