Firmowe wyjazdy eventowe to szybko rozwijająca się część zorganizowanej turystyki. Jest to jednak specyficzny biznes: trzeba być nastawionym na dokładne spełnienie wymagań klientów. Działanie rutynowe szybko ich odstraszy.
Zdaniem touroperatorów organizacja firmowych wyjazdów nie jest przedsięwzięciem dla osób, które w turystyce dopiero zaczynają działalność. Doświadczenie pilota wycieczek bardzo się przydaje, ale uruchamianie pierwszego swojego biura podróży pod segment incentive może okazać się mocno ryzykowne.
– W tym biznesie szczególnie liczy się przede wszystkim jakość i rzetelność. Nie można czarować klientów, trzeba zawsze przedstawiać rzeczywistość tak, jak ona faktycznie wygląda. I na pewno nie można za wiele obiecywać – twierdzi wiceprezes Rainbow Tours Remigiusz Talarek.
Zaczynając działalność z firmami warto mieć dobre rekomendacje z wcześniej przygotowywanych imprez dla „zwykłych" turystów. Ważne, by nie porywać się z motyką na słońce: zlecające wyjazdy wielkie korporacje mają dużo pieniędzy, ale jeszcze większe wymagania. Przy małym doświadczeniu o organizacyjną wpadkę jest bardzo łatwo. Zwłaszcza przy wyjeździe z bardzo rozbudowanym programem, pełnym niestandardowych elementów.
Sprawdzeni partnerzy
Zawsze przydają się już ustalone kontakty z osobami, które za przygotowanie wyjazdu będą odpowiadać już na miejscu. Rzecz jasna, w dobie internetu wszystko można załatwić, nie ruszając się zza biurka. Ale nigdy nie ma pewności, czy za internetowym kontaktem stoi poważny partner, któremu można zaufać. Może się bowiem okazać, że w czasie wyjazdu organizowanego dla grupy menedżerów dużego banku, zamiast obiecanego na całodzienny rejs komfortowego jachtu, podstawiany jest wyeksploatowany kuter rybacki.