Poradnik „Rzeczpospolitej"
W drodze po zyski z wina, czyli co zrobić, aby zaistnieć na rynku
1. Pasja czy biznes?
Produkcja i sprzedaż wina ma sens ekonomiczny, gdy winnica ma co najmniej 3–5 hektarów. Nie oznacza to jednak, że pieniędzy nie da się zarobić, prowadząc mniejszą winnicę. W takim przypadku trzeba jednak zastanowić się nad dodatkową działalnością, np. enoturystyką. Liczba Polaków zainteresowanych winami i kulisami ich produkcji jest z roku na rok coraz większa.
2. Atrakcje dla gości
Niewielka winnica może być także magnesem przyciągającym gości do gospodarstw agroturystycznych. Tym bardziej że polskie prawo otwiera przed nimi furtkę. Mogą częstować swoim winem gości bez rejestrowania firmy.
3. Biznes dla bogatych
Założenie winnicy kosztuje 70–80 tys. zł w przeliczeniu na 1 hektar. Do tego trzeba doliczyć także co najmniej 30 tys. zł, aby stworzyć niezbędne zaplecze do przetwórstwa. Wydatki zwracają się dopiero po kilku latach.
4. Pole z widokiem
Roman Myśliwiec, prezes Polskiego Instytutu Winorośli i Wina (PIWiW), zwraca uwagę, że do uprawy winorośli w chłodniejszym polskim klimacie trzeba posiadać odpowiednią działkę. Powinna być położona przynajmniej kilkanaście metrów nad otaczającym ją terenie i mieć swobodny odpływ zimniejszego powietrza.
5. Sadzonki tylko z pewnego źródła
Sadzonki winorośli należy kupować w specjalistycznych szkółkach. Roman Myśliwiec podpowiada, że ocenia się je na podstawie systemu korzeniowego. Powinien być on dobrze rozwinięty i nieuszkodzony. Ponadto należy wybierać odmiany odporne na mróz i choroby. W przypadku win czerwonych szef PIWiW poleca m.in. Leon Millot, Marechal Foch czy Regent. Trzeba pamiętać, że pierwsze owoce pojawiają się trzy lata po posadzeniu winorośli.
6. Pliki wniosków i kontrole
Przyszli winiarze powinni przyzwyczaić się do tego, że sporo czasu zajmie im wypełnianie niezbędnych procedur. Punktem wyjścia dla tych, którzy chcą sprzedawać wino, jest rejestracja w Agencji Rynku Rolnego. Trzeba także zgłosić się m.in. do Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa, Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, sanepidu oraz urzędów skarbowego i celnego.
7. Fiskus wyciąga rękę po swoje
Jeżeli roczna produkcja wina z własnych winogron nie przekracza 100 tys. litrów, właściciel winnicy nie musi prowadzić składu podatkowego. Podlega wówczas tzw. nadzorowi podatkowemu. Po naklejeniu banderol wypełnia się stosowne dokumenty i płaci podatek. Nie licząc konieczności płacenia akcyzy, producenci handlujący winem muszą płacić 23 proc. VAT.
8. Szkolenia i konkursy
Rozpoczynając przygodę z winiarstwem, warto sięgnąć po książki mu poświęcone czy wybrać się na szkolenie dotyczące założenia winnicy. Informacje na ten temat mają np. regionalne stowarzyszenia winiarzy. Szansą na zweryfikowanie jakości win i ich promocję są coraz liczniejsze konkursy dla winiarzy. W tym roku podczas 18. edycji konkursu Muvina na Słowacji medale zdobyło 6 z 10 zgłoszonych win z Polski.