Reklama

Nowe przepisy ws. małych elektrowni wiatrowych. Z korzyścią dla przedsiębiorców

Ministerstwo rozwoju przygotowało przepisy, które przedsiębiorcom ułatwić mają prowadzenie działalności gospodarczej, a także zachęcić ich do stawiania małych elektrowni wiatrowych.
Nowe przepisy ws. małych elektrowni wiatrowych. Z korzyścią dla przedsiębiorców

Foto: Adobe Stock

Proponowane w projekcie tzw. ustawy deregulacyjnej autorstwa ministerstwa rozwoju zmiany dotyczą małych elektrowni wiatrowych. W ocenie Bartłomieja Kupca, prawnika i eksperta ds. energetyki lokalnej stowarzyszenia „Z energią o prawie”, mają na celu zachęcenie inwestorów do ich wznoszenia. Na mocy nowych przepisów będzie można postawić instalację wiatrową o wysokości od 3 do 12 metrów bez uzyskania zezwolenia. Ekspert wyjaśnia, że zmieniona zostanie też definicja mikro- i małej instalacji OZE – tak, aby obejmowała one również instalacje off-grid, czyli instalacje wyspowe, które nie są podłączone do sieci publicznej.

- Rozwój instalacji off-grid jest bardzo ważny, bo w ramach polityki unijnej musimy dążyć do samowystarczalności energetycznej; tak, żeby każdy prosument energii odnawialnej mógł wytwarzać ją samodzielnie, a jego przydomowa instalacja nie musiała pozostawać połączona do sieci dystrybucyjnej – wyjaśnia Bartłomiej Kupiec.

Czytaj więcej:

Podatki Biznes bez pieczątek i agresywnych kontroli. Co szykuje ustawa deregulacyjna?

Pro

400 mln zł dla przydomowych elektrowni 

Specjalista podkreśla, że zaproponowane w ustawie zmiany mają wpisywać się w program dofinansowań dla małych elektrowni wiatrowych, na który przeznaczony ma zostać 400 milionów złotych. W ramach projektu „Moja elektrownia wiatrowa” wnioskujący mogą starać się o pokrycie części kosztów kwalifikowanych instalacji.

- Jestem zwolennikiem OZE i zielonej transformacji, ale uważam, że założenia programu elektrowni przydomowych nie zostały właściwie przemyślane – ocenia Kupiec. I wylicza: - Obecnie w Polsce znajduje się zaledwie 57 jednostek małych elektrowni wiatrowych. Pomimo że są to małe wiatraki, to ich utrzymanie generuje niemałe koszty. W programie można uzyskać maksymalnie 30 tysięcy złotych dofinansowania. Biorąc pod uwagę obecny koszt takiej inwestycji, nie zachęci to gospodarstw domowych do inwestowania w te technologie. –

Reklama
Reklama

Ekspert wyjaśnia również, że w kolejnych latach do naszego systemu elektroenergetycznego zostaną przyłączone nowe, duże moce wiatrowe na morzu i lądzie, a zatem ceny energii w godzinach wietrznych będą coraz niższe.

-Podobne zjawisko dotknie też prosumenckie instalacje fotowoltaiczne w godzinach słonecznych, ale one będą wciąż bardziej opłacalne z powodu znaczącą niższych nakładów inwestycyjnych. Do obsługi przydomowych instalacjach wiatrowych nie mamy wystarczającej liczby firmy, bo ten rynek nie jest jeszcze wystarczająco rozwinięty w Polsce – mówi.

Potrzebne wsparcie dla spółdzielni 

Jego zdaniem zaproponowane w ustawie przepisy zostały stworzone po to, żeby instalacje off-gridowe mogły skorzystać z dofinansowania przeznaczonego przez ministerstwo klimatu. Przytacza, że dostępnych danych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej wynika, iż w większości regionach kraju średnia prędkość wiatru na wysokości 10 metrów nie jest wystarczającą do efektywnej generacji energii elektrycznej z małych wiatraków.

- Wydaje mi się, że nie możemy obecnie pozwolić sobie na to, by wpaść w pułapkę ślepo projektowanych rozwiązań. Jeśli rząd ma do zbycia 400 milionów na wsparcie zielonej energii, to nie powinien zainwestować ich w program dofinansowania małych instalacji wiatrowych, ale w spółdzielnie energetyczne, klastry energii, tam na etapie preinwestycji i inwestycji pomoże ono bardziej – pointuje.

Etap legislacyjny: skierowano do opiniowania 

ABC Firmy
Co mogą wspólnicy przy likwidacji spółki jawnej?
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
ABC Firmy
Rząd za deregulacją w obrocie ziemią rolną. Co się zmieni dla firm?
ABC Firmy
Firmę będzie można założyć przez mObywatela. Papierowe wnioski odejdą do lamusa
ABC Firmy
Prof. Adam Opalski dla „Rzeczpospolitej”: Biznes nie potrzebuje wiążących poleceń
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama