AleBrowar firmuje hasłem „gdy masz za dużo ale, czas zacząć warzyć swoje piwo". I nie chodzi tylko o angielskie piwo zwane ale. Kluczowe jest też zwrócenie uwagi, na to, co w rzemieślniczym browarnictwie najważniejsze, czyli o stworzenie czegoś na własną rękę, wbrew trendom na masowym rynku.
– Naszym znakiem rozpoznawczym są mocno chmielone piwa górnej fermentacji – mówi Bartek Napieraj, jeden z założycieli AleBrowaru. – Stawiamy także na wysoką jakość i oryginalne etykiety – dodaje. Strategia przynosi efekty. – Nie jesteśmy w stanie zrealizować wszystkich zamówień, a nasze piwa sprzedają się na pniu – przyznaje Napieraj.
Dzieje się tak, mimo że piwa AleBrowaru kosztują ok. 7 zł za butelkę, czyli są ponad dwa razy droższe od marek ze średniej półki cenowej.
Firma jak hobby
AleBrowar jest, oprócz np. Pinty, jednym z polskich browarów kontraktowych. Są one połączeniem domowego warzenia piwa z produkcją przemysłową. Receptury piw opracowują właściciele AleBrowaru, eksperymentując w domach. Następnie produkują go w browarze Gościszewo.
– Każde piwo powstaje z naszym udziałem, a tamtejszy browar użycza nam sprzętu – wyjaśnia Bartek Napieraj.