Reklama

Nie ma już lockdownów, ale gastronomia coraz bardziej zadłużona

Długi gastronomii wzrosły w ciągu roku o 14 proc. W najgorszej sytuacji są restauracje.
Nie ma już lockdownów, ale gastronomia coraz bardziej zadłużona

Foto: Adobe Stock

Na koniec lutego łączne zadłużenie gastronomii wynosiło 311,6 mln zł, w tym 205 mln zł to długi restauracji, a 33,7 mln zł – branży kateringowej – wynika z danych Krajowego Rejestru Długów (znajduje się tam ponad 11,6 tys. firm z tej branży). Rekordzistką jest wrocławska firma z długami przekraczającymi 4,2 mln zł (głównie raty leasingowe). Średnie zadłużenie sięga prawie 22 tys. zł.

W czasie pandemii źródłem problemów były głównie lockdowny, zamarcie ruchu turystycznego oraz zakaz organizacji imprez masowych czy konferencji. Teraz goście nie przychodzą, bo – jak pokazują badania KRD „Oszczędzanie Polaków w inflacji” – prawie dwie trzecie Polaków ograniczyło wydatki w związku z podwyżkami cen. Gospodarstwa domowe odczuwają skutki spadku siły nabywczej dochodów. I często rezygnują właśnie z jedzenia w restauracjach.

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama