Polski rynek start-upowy wszedł w fazę, w której obok kapitału wspierającego rozwój coraz częściej pojawiają się podmioty wykorzystujące finansową słabość młodych spółek. Jednym z najbardziej ryzykownych zjawisk jest praktyka określana jako loan-to-own – finansowanie dłużne zaprojektowane nie po to, by firma urosła, lecz by w odpowiednim momencie można było przejąć nad nią kontrolę.
To problem systemowy, a nie jednostkowe nadużycie. Dotyczy szczególnie firm technologicznych i grantowych, które posiadają wartościowe know-how, patenty lub unikalną własność intelektualną, ale jednocześnie mają ograniczony dostęp do klasycznego finansowania bankowego.