Podstawą takiej odpowiedzialności są przepisy Kodeksu karnego skarbowego (k.k.s.). Jeśli były prezes autoryzuje przelewy, decyduje o kolejności płatności lub wydaje polecenia dotyczące rozliczeń podatkowych, może znaleźć się w kręgu osób objętych postępowaniem. Ryzyko pojawia się szczególnie w czasie kontroli podatkowych. Organy, chcąc ustalić, kto rzeczywiście podejmował decyzje, mogą analizować korespondencję e-mailową, zakres dostępu do bankowości elektronicznej, korespondencję z księgowością, a nawet uwzględniać zeznania pracowników.

Samo ustalenie, że dana osoba faktycznie zajmowała się sprawami gospodarczymi przedsiębiorstwa, nie oznacza jeszcze odpowiedzialności za przestępstwo skarbowe. Przepisy k.k.s. nie przewidują automatycznej odpowiedzialności za sam fakt wywierania rzeczywistego wpływu na działalność spółki. Organ musi wykazać znamiona konkretnego przestępstwa lub wykroczenia skarbowego oraz indywidualny udział danej osoby w zachowaniu objętym zarzutem.

Piszemy o tym w „Tygodniku Przedsiębiorców”.

Zapraszam do lektury.

Czytaj więcej:

Biznes Członek rodziny jako faktyczny decydent – ryzyko odpowiedzialności

Pro

Prawo podatkowe Jak skutecznie przygotować się do sprzedaży biznesu?

Pro

Biznes Uwaga na pułapki przy nabywaniu nieruchomości w Tajlandii

Pro

Biznes Kiedy uchwała nie narusza praw wspólnika mniejszościowego

Pro

Biznes Gwarancja zapłaty za roboty budowlane jako narzędzie nacisku

Pro

Księgowość Jak AI zmieni konkurencję w usługach księgowych

Pro