W polskich firmach rodzinnych marka bardzo często rodzi się z nazwiska. Przez lata buduje ją jakość produktów, osobiste zaangażowanie właścicieli i zaufanie klientów. To właśnie nazwisko założyciela staje się gwarancją określonego standardu usług lub towarów i w pewnym momencie przestaje być jedynie elementem identyfikacji osoby, a staje się samodzielną wartością gospodarczą. Paradoks polega na tym, że przedsiębiorcy rodzinni inwestują w nieruchomości, maszyny czy nowe technologie, jednocześnie zaniedbując ochronę tego, co często stanowi największą wartość firmy – marki. Tymczasem w gospodarce opartej na aktywach niematerialnych znak towarowy może mieć wartość większą niż majątek trwały przedsiębiorstwa.