Polska ustawa o ochronie sygnalistów obowiązuje od 2024 r. Na jej podstawie wiele podmiotów zatrudniających co najmniej 50 osób zostało zobowiązanych do stworzenia kanałów zgłaszania nieprawidłowości oraz wdrożenia odpowiednich procedur, w tym mechanizmów chroniących sygnalistów przed działaniami odwetowymi. Czy jednak rozwiązania te sprawdzają się w praktyce? Przykład Szpitala Południowego pokazuje, że nie zawsze. Zgłaszane tam informacje o nieprawidłowościach nie zostały odpowiednio wykorzystane, choć problem można było rozwiązać na wcześniejszym etapie. W konsekwencji sprawa przerodziła się w poważny kryzys wizerunkowy dla samego szpitala, jego kierownictwa oraz osób zaangażowanych w sprawę.
Sytuacja ta nie zachęca również potencjalnych sygnalistów do zgłaszania naruszeń. Barierą pozostaje strach przed utratą pracy, pominięciem przy awansie czy stygmatyzacją w zespole. O skuteczności systemu nie decyduje bowiem sama procedura, lecz poczucie bezpieczeństwa pracowników i ich przekonanie, że zgłoszenie zostanie potraktowane poważnie oraz nie spotka się z odwetem.
Piszemy o tym w „Tygodniku Przedsiębiorców”. Zapraszam do lektury.
Czytaj więcej:
Samo wdrożenie ustawy nie tworzy bezpiecznego systemu zgłaszania. O jego skuteczności decydują anonimowość, niezależność postępowań, szybka reakcja...
Pro
Grunty rolne mogą być atrakcyjne dla inwestorów, jednak realizacja inwestycji na takim terenie wymaga spełnienia licznych wymogów prawnych, planist...
Pro
Wysokie koszty osobowe nie muszą oznaczać przerostu zatrudnienia. Częściej problemem są słabe procesy, niska produktywność i brak pomiaru wartości,...
Pro
W transakcjach M&A największe ryzyka często ujawniają się dopiero po zamknięciu sprzedaży. O tym, czy skończy się ona sukcesem czy wieloletnim spor...
Pro
Więcej w „Tygodniku Przedsiębiorców”.