- Kondycja finansowa spółki z o.o. stopniowo się pogarsza. Początkowo spółka reguluje zobowiązania z opóźnieniem, z czasem jednak traci zdolność do wykonywania wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Zarząd dostrzega problem, ale liczy na uniknięcie upadłości dzięki dokapitalizowaniu przez zewnętrznego inwestora. Rozmowy są zaawansowane, a deklarowane wsparcie, według prognoz, pozwoliłoby spłacić zaległości i odzyskać płynność. Mimo że spółka jest już niewypłacalna, zarząd nie składa wniosku o ogłoszenie upadłości, oczekując na wpływ środków. Finansowanie ostatecznie jednak nie dochodzi do skutku, a sytuacja spółki nadal się pogarsza. Dopiero wtedy zarząd decyduje się na złożenie wniosku. Jeden z wierzycieli, którego wymagalna wierzytelność nie została zaspokojona przez spółkę, podejmuje bezskuteczną próbę jej wyegzekwowania od spółki, a następnie kieruje roszczenie przeciwko członkom zarządu na podstawie art. 299 § 1 Kodeksu spółek handlowych (k.s.h.). Członkowie zarządu bronią się, wskazując, że zwłoka w złożeniu wniosku była uzasadniona realną perspektywą pozyskania inwestora i przywrócenia płynności finansowej.