Reklama

Niewypłacalność. Jak długo zarząd może czekać na inwestora?

Zbyt długie zwlekanie ze złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości może narazić członków zarządu na odpowiedzialność. Negocjacje z inwestorem nie są usprawiedliwieniem.
Kiedy nie można już czekać na inwestora?

Kiedy nie można już czekać na inwestora?

Foto: Adobe Stock

- Kondycja finansowa spółki z o.o. stopniowo się pogarsza. Początkowo spółka reguluje zobowiązania z opóźnieniem, z czasem jednak traci zdolność do wykonywania wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Zarząd dostrzega problem, ale liczy na uniknięcie upadłości dzięki dokapitalizowaniu przez zewnętrznego inwestora. Rozmowy są zaawansowane, a deklarowane wsparcie, według prognoz, pozwoliłoby spłacić zaległości i odzyskać płynność. Mimo że spółka jest już niewypłacalna, zarząd nie składa wniosku o ogłoszenie upadłości, oczekując na wpływ środków. Finansowanie ostatecznie jednak nie dochodzi do skutku, a sytuacja spółki nadal się pogarsza. Dopiero wtedy zarząd decyduje się na złożenie wniosku. Jeden z wierzycieli, którego wymagalna wierzytelność nie została zaspokojona przez spółkę, podejmuje bezskuteczną próbę jej wyegzekwowania od spółki, a następnie kieruje roszczenie przeciwko członkom zarządu na podstawie art. 299 § 1 Kodeksu spółek handlowych (k.s.h.). Członkowie zarządu bronią się, wskazując, że zwłoka w złożeniu wniosku była uzasadniona realną perspektywą pozyskania inwestora i przywrócenia płynności finansowej.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama