Według rządowych zapowiedzi, stawka podatku dochodowego od osób
prawnych (CIT) ma w 2027 r. wzrosnąć z 19 do 22 proc. dla firm i podatkowych grup kapitałowych (oprócz banków),
które osiągną dochód przekraczający 50 mln euro. W przypadku
spółek z sektora paliwowego i energetycznego stawka ta ma wzrosnąć
nawet do 30 proc.
Plany rządu
ogłoszono na razie tylko na konferencji prasowej oraz w
zapowiedziach w wykazie prac legislacyjnych rządu. Nie ujawniono
jeszcze konkretnych projektów ustaw. Nie są zatem znane szczegóły,
które mogą decydować o tym, kto i na jakich zasadach będzie
podlegał wyższym stawkom. Niemniej jednak, wkrótce po ogłoszeniu
rządowych planów rozpoczęły się dyskusje wśród ekspertów o
tym, jak mogą się teraz zachować firmy, które potencjalnie będą
podlegały wyższym stawkom. Nie brakuje sugestii, że może dojść
do zastępowania jednej spółki wieloma mniejszymi, aby każda z
nich osiągała przychód mniejszy, niż 50 mln euro. Równocześnie
pojawiają się też głosy, że takie działanie może być ryzykowne
prawnie, a spodziewane korzyści mogą się okazać niewiele większe,
niż koszty działań optymalizacyjnych.