Od prawnej niejasności
W świecie ESG i zrównoważonego rozwoju często narzekamy na brak jednoznaczności, przejrzystości, konkretu. A to regulacje pojawiają się i znikają (CSRD), a to są odraczane (EUDR), a to brakuje systemowej przejrzystości (CBAM). Żyjemy w czasach legislacyjnej mglistości, chwiejności, tymczasowości, co skwapliwie wykorzystują przeciwnicy ESG. Istnieje jednak druga siła, która obok regulacji decyduje o obliczu zrównoważonego rozwoju. To łańcuchy wartości istotnie zyskujące na znaczeniu w obliczu właśnie zamieszania prawnego. Działają one zresztą szybciej i mocniej niż regulacje, ponieważ dają konkretną wartość w postaci kontraktacji, a nie wyłącznie straszą sankcjami.