Na pozór niewiele, ale warto pamiętać, że życie i dokonania polskiej noblistki zostały także utrwalone na krańcu świata – w regionie Antarktyki istnieje niewielka wyspa nazwana przez badaczy na cześć małżeństwa Marii i Pierre’a Curie. Ale to niejedyny trop. W geofizyce Antarktyki funkcjonuje także pojęcie „głębokości punktu Curie” – czyli poziomu w skorupie ziemskiej, na którym skały tracą własności magnetyczne. To właśnie dzięki analizie tych danych naukowcy szacują, jak silny jest strumień ciepła pod lądolodem, co wpływa na topnienie lodu.

Kolejny związek nazwiska Skłodowskiej-Curie z regionem Antarktyki rodzi się na naszych oczach – dzięki naukowemu mecenatowi Orlenu, który równocześnie wspiera badania polarne prowadzone przez Instytut Biochemii i Biofizyki PAN oraz warszawskie Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie. Celem obu projektów jest wspieranie polskiej nauki i popularyzowanie dokonań polskich badaczy.

Pingwiny, kormorany i turyści

Dlaczego Antarktyka? Nie wszyscy wiedzą, że w sezonie 2024–2025 ruch turystyczny na tym kontynencie osiągnął poziom niemal 120 tys. odwiedzających. Równocześnie jest to dziś jeden z najbardziej wrażliwych ekosystemów świata. Przy tym turystyka w Antarktyce nie rozkłada się równomiernie, ale punktowo i lokalnie bardzo intensywnie. Około 77 proc. wszystkich odwiedzin odbywa się na zaledwie ok. 2 km² powierzchni kontynentu liczącego blisko 14 mln km². Główne rozrywki turystów to obserwacja kolonii pingwinów, podejścia pod lodowce, wizyty w historycznych stacjach badawczych, czasem krótkie trekkingi po wyznaczonych trasach. Może to być atrakcyjne dla odwiedzających, ale negatywnie wpływa na lokalny ekosystem.

W tym kontekście projekt „Antarktyka pod skrzydłami Orlenu” ma szczególne znaczenie. Jego celem jest ustanowienie nowego obszaru ściśle chronionego, na którym przebywanie będzie możliwe wyłącznie na podstawie specjalnego pozwolenia. Ogłoszoną w ubiegłym roku polską inicjatywę spółka realizuje wspólnie z Instytutem Biochemii i Biofizyki PAN, zarządzającym legendarną już Polską Stacją Antarktyczną im. Henryka Arctowskiego.

Takie rygorystycznie chronione obszary tworzone są na podstawie traktatu antarktycznego jako Antarctic Specially Protected Areas (ASPA). Obecnie na kontynencie funkcjonują 76 ASPA o łącznej powierzchni ok. 3270 km². To zaledwie 0,009 proc. terenu objętego systemem ochrony. Dlatego ustanawianie nowych ASPA ma zasadnicze znaczenie – nie tylko zwiększa powierzchnię ochrony, ale wprowadza zasady zarządzania badaniami i logistyką w najcenniejszych dla przyrody miejscach.

Polski obszar ASPA ma powstać do 2030 r. w Zatoce Destrukcji na wschodnim skraju Wyspy Króla Jerzego. To teren o istotnym znaczeniu dla kolonii ptaków morskich – gniazduje tam ponad 40 tys. par pingwinów maskowych, co czyni tę kolonię jedną z największych w regionie. Od południa zatokę zamyka przylądek Cape Melville, który ma szczególne znaczenie dla instytutu (IBB PAN) – od lat naukowcy prowadzą tam monitoring i obrączkowanie kormoranów antarktycznych.

Łódź, silniki i drony

W ramach realizacji projektu zostanie sfinansowany zakup specjalistycznej łodzi typu Sea Rescue and Assistance (SRA-750), przeznaczonej do działań badawczo-ratowniczych, kombinezonów ratunkowych oraz silników zaburtowych, umożliwiających przyjazne bezpieczne dotarcie naukowców do miejsc prowadzenia badań. Finansowane są też drony, które pozwalają prowadzić monitoring kolonii ptaków bez bezpośredniej ingerencji człowieka. Dzięki temu prowadzona będzie inwentaryzacja ostoi ptaków, co ułatwi wsparcie ochrony bioróżnorodności.

Program już działa – statek zaopatrzeniowy pokonał 15 tys. km, aby dostarczyć na Stację Arctowskiego paliwo oraz sprzęt do realizacji prac terenowych. Firma wesprze naukowców przy przygotowaniu dokumentacji wymaganej do ustanowienia ASPA – taka decyzja wymaga jednomyślnej zgody 29 tzw. państw konsultatywnych traktatu antarktycznego (jest wśród nich Polska) i przedstawienia szczegółowego planu zarządzania – od wyznaczenia granic, przez ocenę zagrożeń, po mechanizmy kontroli dostępu. Zaangażowanie w ten projekt wpisuje się w strategię zrównoważonego rozwoju Orlen i prowadzone w jej ramach działania, takie jak wsparcie polskiej nauki, oraz realizację działań z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu.

W ramach antarktycznego projektu sfinansowane zostaną także działania edukacyjne i popularyzatorskie: realizacja filmu dokumentalnego, relacje z badań, wydarzenia naukowe i zajęcia szkolne w Polsce. Mają one budować świadomość, dlaczego ograniczenia w dostępie do najcenniejszych obszarów są konieczne i jaki mają wpływ na klimat. Projekt jest także elementem tego, co bywa określane mianem „dyplomacji naukowej” – czyli budowania pozycji Polski na arenie międzynarodowej. Dzięki badaniom antarktycznym możliwa staje się współpraca ponad granicami, pomagająca rozwiązywać problemy, które mają charakter globalny.

Murale, warsztaty, spacery

Wspieranie polskiej nauki to także główny cel innej ważnej współpracy Orlenu – z Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie.

Muzeum to jedyna na świecie biograficzna placówka poświęcona dwukrotnej laureatce Nagrody Nobla. Mieści się w XVIII-wiecznej kamienicy przy ul. Freta 16 w Warszawie, w której badaczka przyszła na świat. Właśnie tam 19 lutego 2026 r. – w Dniu Nauki Polskiej – Orlen oficjalnie ogłosił rozpoczęcie tego partnerstwa. Współpraca obu podmiotów pozwoli zrealizować ambitny program edukacyjny, który wyjdzie także poza mury muzeum i połączy naukę z historią.

Pierwszym widocznym efektem partnerstwa była kampania zainaugurowana 11 lutego, w Międzynarodowym Dniu Kobiet i Dziewcząt w Nauce. W sześciu miastach powstały nawiązujące do badań nad promieniotwórczością fluorescencyjne murale przedstawiające patronkę muzeum.

Partnerstwo, rzecz jasna, nie ogranicza się do sfery wizualnej. Przygotowywane są liczne projekty edukacyjne. Będą zajęcia dla rodzin i dziewcząt myślących o karierze naukowej oraz warsztaty popularyzujące nauki ścisłe.

Planowane są też spacery śladami Marii Skłodowskiej-Curie po Warszawie oraz działania łączące naukę z aktywnością fizyczną – m.in. inicjatywa „Na rowery z Marią”. Ważnym elementem współpracy jest także wsparcie promocji publikacji „Maria Skłodowska-Curie • Albert Einstein. Listy (1911–1932)”, która dokumentuje relację dwojga gigantów nauki XX w.

Tak rozumiane działania wpisują się w praktyczne wdrażanie standardów ESG. W przypadku Orlenu oznacza to wykorzystywanie potencjału dużej firmy do wzmacniania projektów naukowych i edukacyjnych, które wykraczają poza bieżącą działalność biznesową. Nauka, ochrona przyrody i popularyzacja wiedzy stają się w ten sposób elementami jednej strategii – budowania kapitału intelektualnego i naukowego, z którego korzystać będą kolejne pokolenia.

Niezależnie od tego, czy patrzymy na antarktyczne lodowce, czy na warszawską ul. Freta, chodzi o to samo: tworzenie warunków, w których może rodzić się nowa wiedza.

BIURO KOMUNIKACJI

SPONSORINGOWEJ ORLEN S.A.