Przypomnę tylko, że mówimy o akcie, który może realnie zmienić sposób funkcjonowania tysięcy podmiotów korzystających z pracy platformowej. Muszę przyznać, że ta cisza trochę mnie zastanawia. Z jednej strony rozumiem, że przedsiębiorcy są obecnie zaangażowani w prace nad innymi zmianami, z drugiej strony dyrektywa platformowa nie jest kolejną drobną korektą przepisów, to regulacja, która wpłynie na sam fundament modelu biznesowego wielu platform, a pośrednio także firm, które z ich usług korzystają. Domniemanie istnienia stosunku pracy, czy rozszerzona ochrona osób wykonujących obowiązki za pośrednictwem platform – wszystko to oznacza istotne przesunięcie ryzyk na pracodawców i zleceniodawców.
Tymczasem nie ma szerokiej debaty, intensywnych rozmów w przestrzeni publicznej na temat realnego przygotowania rynku na nadchodzące zmiany, nie mówiąc o projekcie nowych przepisów w tym zakresie. Jest cisza.
Czytaj więcej
Nowe wytyczne unijne doprecyzują zasady pracy za pośrednictwem platform cyfrowych. Zmiany dotkną...
Jednak w momencie, gdy propozycja regulacji wdrażających dyrektywę trafi na stół, może się okazać, że czasu na refleksję, korekty i realny dialog społeczny jest już bardzo niewiele. Wówczas rozpęta się burza.
Dlatego zdecydowaliśmy się sami odświeżyć temat na naszych łamach. W artykule „Krążące widmo dyrektywy platformowej” autorzy zwrócili uwagę na najważniejsze kwestie związane z jej implementacją. Bo gdy cisza się skończy, może się okazać, że wielu pracodawców obudziło się za późno.
Zapraszam do lektury Tygodnika Kadrowych.
Czytaj więcej: