Pracownicy coraz częściej korzystają z narzędzi generatywnych opartych na sztucznej inteligencji, często bez wiedzy pracodawców. Nowe badania pokazują, że największym problemem nie jest technologia, lecz brak jasnych zasad jej używania w miejscu pracy. Najnowszy Raport Strategiczny UODO – przygotowany na podstawie ogólnopolskiej ankiety oraz wywiadów – dostarcza pierwszego w Polsce przekrojowego obrazu gotowości instytucji publicznych i prywatnych do wdrażania sztucznej inteligencji. Wyraźnie sygnalizuje on, że główne trudności nie tkwią w technologii, lecz w lukach organizacyjnych i regulacyjnych. Aż 17 proc. badanych organizacji przyznaje, że już korzysta z narzędzi AI w codziennej pracy, podczas gdy 40 proc. jest dopiero w fazie testów lub planów, a 43 proc. nie używa AI wcale. Najczęstsze zastosowania to automatyzacja procesów administracyjnych (41,2 proc.), analityka danych (31 proc.), narzędzia do obsługi klienta (chatboty – 28 proc.) oraz wsparcie badawczo-rozwojowe (28,2 proc.). Łatwo zauważyć, że firmy sięgają po AI tam, gdzie może przynieść szybkie, wymierne korzyści operacyjne – usprawniając rutynowe prace biurowe czy analizując dane.