Powiedzenie „kontrola najwyższą formą zaufania” (lub „ufaj, ale sprawdzaj”) jest najczęściej przypisywane Józefowi Stalinowi. Choć zdanie to stało się symbolem totalitarnej doktryny, w dobie pracy zdalnej znów zyskuje na znaczeniu. I nie chodzi tu o terror, a o pragmatyzm pracodawcy.
Szef ma prawo kontrolować. Wynika to z samej istoty stosunku pracy – pracownik wykonuje pracę określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę. W praktyce oznacza to możliwość weryfikowania sposobu wykonywania pracy, organizowania jej przebiegu oraz reagowania na nieprawidłowości. To pracodawca ponosi ryzyko prowadzonej działalności, a więc ma uzasadniony interes w sprawdzaniu, czy jego pracownicy prawidłowo realizują powierzone im zadania.