Coraz więcej dorosłych osób otrzymuje dziś diagnozę ADHD czy zespołu Aspergera. Dla wielu z nich oznacza to nie tyle odkrycie nowego problemu, ile nazwanie trudności, z którymi funkcjonowali przez lata, również w środowisku pracy. Największym wyzwaniem dla nich nie są same obowiązki zawodowe, lecz sposób organizacji pracy: ciągły hałas, nadmiar bodźców, nieustanne przerywanie i kultura permanentnej dostępności.
Przez lata gwarny open space był synonimem nowoczesności. Miał skracać dystans między pracownikami a liderami, sprzyjać współpracy i przyspieszać przepływ informacji. Obniżał też koszty najmu biura. Ale wielu pracowników czuło się jak w ulu. Od nadmiaru bodźców byli przemęczeni i rozproszeni.