Reklama

Anonimowy donos o mobbingu czy dyskryminacji w firmie też trzeba sprawdzić

Pracodawca nie może zignorować zarzutów dotyczących mobbingu czy molestowania tylko dlatego, że donos w tej sprawie nie został podpisany. Weryfikowanie ich prawdziwości, bez umocowania w procedurze antymobbingowej obowiązującej w zakładzie pracy, może jednak stanowić naruszenie dóbr osobistych oskarżanego.
Anonimowy donos o mobbingu czy dyskryminacji w firmie też trzeba sprawdzić

Foto: Adobe Stock

Pracownicy nie godząc się z zachowaniem swoich przełożonych sięgają po różny oręż. Najczęściej i najchętniej korzystają z możliwości zgłaszania skarg do Państwowej Inspekcji Pracy lub do przełożonych osób, wobec których kierują zarzuty. Często nie podają swoich danych, chcąc zachować anonimowość.

Tak też uczynili pracownicy placówki terenowej KRUS. Sporządzili pismo do oddziału Kasy informujące o nieprawidłowościach w ich placówce, podpisując je: „Pracownicy KRUS Oddział w P.". Zwrócili w nim uwagę, że „od wielu lat panuje autokratyczny absolutny system rządów sprawowanych przez W. M., a także W. J., który molestował seksualnie jedną z pracownic, czynił jej różne propozycje, nękał zalotami, poszczypywał, następnie podrywał drugą koleżankę. W. J. jest niekompetentny, nie zna się na sprawach KRUS, jest jedynie od wydawania wkładów, pinezek, papieru i podpisywania decyzji, nie ma kultury osobistej, nie odpowiada »dzień dobry«, śmierdzi od niego potem, siedzi w swoim pokoju i w czasie pracy pisze artykuły do swoich gazet, jest konfidentem, szpiegiem, donosicielem, oczernia pracowników. W. M. od lat stosuje mobbing".

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama