Umowy zawierane za pośrednictwem komunikatorów internetowych, ustalenia przesyłane w ramach wiadomości SMS, oświadczenia składane e-mailem czy SMS-y zawierające groźby coraz częściej stanowią istotny materiał dowodowy w postępowaniach sądowych. Na ich podstawie strony próbują wykazać określone fakty mające znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, między innymi to, czy doszło do zawarcia umowy, złożenia określonego oświadczenia woli czy skierowania groźby. Wielu uczestników postępowań zakłada, że aby móc skutecznie udowodnić swoje racje, wystarczy wykonać zrzut ekranu prowadzonej rozmowy czy komunikatu opublikowanego na stronie internetowej. W praktyce wartość dowodowa takiego materiału zależy jednak od wielu czynników.
Zgodnie z naczelną zasadą postępowania cywilnego ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Katalog możliwych środków dowodowych w postępowaniu cywilnym co do zasady ma charakter otwarty. Oznacza to, że sąd nie jest ograniczony wyłącznie środkami dowodowymi wskazanymi wprost w przepisach prawa, lecz może oprzeć swoje ustalenia również na innych środkach, o ile pozwalają one na wykazanie okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Potwierdził to Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 listopada 2008 r. (sygn. I CSK 138/08), wskazując, że „w Kodeksie postępowania cywilnego nie zawarto zamkniętego katalogu środków dowodowych i dopuszczalne jest skorzystanie z każdego źródła informacji o faktach istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, jeśli tylko nie jest sprzeczne z przepisami prawa”. W praktyce postępowań sądowych najczęściej wykorzystywane są dowody z przesłuchania świadków oraz stron, dowody z dokumentów (prywatnych oraz urzędowych) czy z opinii biegłych specjalistów, natomiast możliwe jest również wykorzystywanie tzw. innych środków dowodowych – takich jak m.in. nośniki zawierające obraz lub dźwięk.
Dlaczego screenshot często nie wystarczy?
Choć zrzut ekranu prowadzonej rozmowy niejednokrotnie bywa pomocny w prowadzonym postępowaniu sądowym, w praktyce rzadko będzie wystarczający jako jedyny dowód do wykazania określonych faktów. Wynika to przede wszystkim z jego charakteru – screenshot przedstawia bowiem jedynie statyczny obraz fragmentu prowadzonej korespondencji, co sprawia, że pozbawiony jest wielu informacji pozwalających na ocenę jego autentyczności i wiarygodności – w tym przede wszystkim kontekstu prowadzonej rozmowy. W dobie powszechnego korzystania z narzędzi opartych na sztucznej inteligencji zrzut ekranu jest stosunkowo łatwy do zmodyfikowania. Możliwa jest zarówno edycja samej treści wiadomości, jak i zmiana daty i godziny jej wysłania, a także modyfikacja danych kontaktowych rozmówcy. Oczywiście sam fakt istnienia technicznej możliwości ingerencji nie oznacza, że każdy screenshot powinien zostać uznany za potencjalnie sfałszowany. Niemniej jednak w razie zakwestionowania jego autentyczności sąd może oczekiwać dodatkowych dowodów potwierdzających jego rzetelność – co niejednokrotnie może skutkować odmową uznania go za wiarygodne źródło dowodowe.
Istotnym ograniczeniem jest również brak metadanych, czyli informacji towarzyszących przesyłanym wiadomościom elektronicznym. Zrzut ekranu bowiem nie pozwala zweryfikować, z jakiego urządzenia pochodzi wiadomość, jakie były dokładne jej parametry techniczne ani czy przedstawiona korespondencja została zaprezentowana w całości. Niejednokrotnie trudno także jednoznacznie ustalić tożsamość nadawcy lub odbiorcy, zwłaszcza gdy komunikator wyświetla jedynie nazwę profilu.
W praktyce sąd może również powziąć wątpliwości, czy przedstawiony screenshot obejmuje całą rozmowę – pojedyncze wiadomości wyrwane z kontekstu mogą bowiem prowadzić do błędnych wniosków w zakresie rzeczywistego przebiegu wymiany korespondencji. Z tego względu istotne znaczenie będzie miało udostępnienie całości prowadzonej rozmowy, tak aby móc w pełni odczytać jej kontekst. Ocena takiego materiału dowodowego będzie zatem koncentrować się przede wszystkim na zbadaniu jego autentyczności oraz integralności. Sąd bierze pod uwagę nie tylko samą treść wiadomości, ale również to, czy istnieją okoliczności pozwalające na uznanie, że korespondencja nie została zmieniona, pochodzi od wskazanych osób oraz odzwierciedla rzeczywisty przebieg komunikacji.
Nie oznacza to jednak, że screenshot będzie dowodem bezwartościowym. W wielu sprawach może on stanowić istotny element materiału dowodowego – zwłaszcza gdy jego treść znajduje potwierdzenie w pozostałych dowodach przedstawionych w postępowaniu. Im większe znaczenie dla rozstrzygnięcia sporu ma dana korespondencja, tym większą wagę należy przywiązywać do właściwego jej zabezpieczenia.
Jak zwiększyć wartość dowodową?
W sytuacji, w której podejrzewamy, że korespondencja elektroniczna lub informacja pochodząca ze strony internetowej może mieć istotne znaczenie dla przyszłego postępowania sądowego, warto zadbać o jej odpowiednie zabezpieczenie jeszcze przed zawiązaniem sporu lub na jego wczesnym etapie. Im szersze możliwości zweryfikowania autentyczności i kompletności informacji utrwalonej na screenshocie, tym większa szansa, że sąd – w ramach swobodnej oceny dowodów – uzna je za wiarygodny materiał dowodowy.
Należy pamiętać, że zrzut ekranu jest wyłącznie plikiem graficznym, który przy użyciu odpowiedniego programu można w łatwy sposób modyfikować. Najskuteczniejszym sposobem zabezpieczenia treści internetowych mających służyć jako dowody w postępowaniu sądowym jest sporządzenie tzw. protokołu notarialnego otwarcia strony internetowej.
Jednym z uprawnień notariusza jest sporządzanie protokołów w formie aktu notarialnego w celu stwierdzenia przebiegu pewnych czynności i zdarzeń wywołujących skutki prawne. Protokół notarialny otwarcia strony internetowej służy utrwaleniu wyglądu strony internetowej w momencie jego sporządzania – może być to zatem protokół sporządzony na okoliczność odczytu treści korespondencji przesłanej za pomocą e-maila, SMS-a lub komunikatorów (np. WhatsAppa lub Messengera) lub odczytania treści strony WWW czy portalu społecznościowego. Stanowi on istotne zabezpieczenie na wypadek późniejszej zmiany lub usunięcia treści strony internetowej.
Z żądaniem sporządzenia przedmiotowego protokołu może zwrócić się każdy – nie musi być to zatem podmiot będący dysponentem domeny internetowej. Sporządzony przez notariusza protokół ma charakter dokumentu urzędowego, co oznacza, że korzysta z domniemania zgodności z prawdą tego, co zostało w nim zaświadczone.
W kontekście właściwego zabezpieczenia materiału dowodowego istotne znaczenie ma również zachowanie oryginalnej postaci korespondencji. W przypadku wiadomości e-mail warto pozostawić je na skrzynce pocztowej wraz z pełnymi nagłówkami zawierającymi informacje o nadawcy czy czasie ich wysłania. Z kolei w przypadku komunikatorów internetowych i wiadomości SMS lepszym rozwiązaniem niż pojedyncze zrzuty ekranu jest zachowanie całej historii rozmowy lub skorzystanie z funkcji eksportowania konwersacji.
Istotne znaczenie może mieć również zachowanie urządzenia, na którym zapisana została korespondencja. W razie sporu sąd bowiem może dopuścić dowód z oględzin telefonu, tabletu lub komputera, a w bardziej skomplikowanych przypadkach – również z opinii biegłego z zakresu informatyki.
W praktyce największą moc dowodową korespondencja elektroniczna zyskuje wtedy, gdy jest odpowiednio zabezpieczona pod kątem jej autentyczności i znajduje potwierdzenie w innych środkach dowodowych. Informacja graficzna prezentowana przez zrzut ekranu, w zależności od stanu faktycznego, powinna korespondować z innymi dowodami – np. przelewami bankowymi, fakturami, umowami czy zeznaniami świadków. Konkludując – wzajemne uzupełnienie się różnych dowodów zwiększa ich wiarygodność i ułatwia sądowi dokonanie ustaleń faktycznych.
Pełnoprawny dowód
W czasach powszechnej komunikacji elektronicznej trudno wyobrazić sobie, aby zrzut ekranu, czy to w zakresie prowadzonej korespondencji, czy informacji publikowanej na stronie internetowej, nie mógł stanowić pełnoprawnego dowodu w postępowaniu sądowym. Sam zrzut ekranu zatem bezapelacyjnie może zostać włączony do materiału dowodowego i odgrywać istotną rolę w postępowaniu sądowym. Warto mieć jednak na uwadze, że nie zawsze będzie on wystarczający do wykazania określonych okoliczności – zwłaszcza gdy jego autentyczność zostanie zakwestionowana.
Istotne jest zatem, aby już na etapie gromadzenia materiału dowodowego zadbać o jego właściwe zabezpieczenie. Ostatecznie bowiem o wartości dowodowej screenshotów nie decyduje tylko ich treść, lecz przede wszystkim możliwość wykazania ich autentyczności i integralności.
autor: Marta Odrowąż, aplikant adwokacki, Kancelaria Brightspot Legal Katarzyna Orzeł, Maciej Jojczyk sp.k.