Remont domu, wymiana dachu, rozbiórka starej komórki albo modernizacja budynku gospodarczego prawie zawsze oznaczają powstanie odpadów. Gruz, stare płytki, drewno, papa, wełna mineralna, styropian, rury, okna, drzwi, farby, kleje i opakowania po materiałach budowlanych nie mogą być traktowane tak samo jak zwykłe odpady komunalne. Jeszcze bardziej rygorystyczne zasady dotyczą wyrobów zawierających azbest, w tym popularnego dawniej eternitu. W ich przypadku błąd nie jest tylko problemem porządkowym. Może oznaczać zagrożenie dla zdrowia, odpowiedzialność administracyjną, grzywnę, obowiązek uprzątnięcia terenu na własny koszt i utratę możliwości skorzystania z dofinansowania.
Podstawowa zasada jest prosta: odpadów budowlanych nie wolno wrzucać do zwykłego pojemnika na odpady zmieszane, porzucać przy altanie śmietnikowej, zakopywać na działce, wysypywać w lesie ani oddawać przypadkowej osobie „z transportem”. Legalne pozbycie się takich odpadów wymaga ustalenia, jaki to odpad, skąd pochodzi i kto jest za niego odpowiedzialny. Inaczej wygląda sytuacja mieszkańca remontującego łazienkę we własnym domu, a inaczej przedsiębiorcy, dewelopera albo firmy remontowej prowadzącej roboty na zlecenie klienta.
Budowlane czy komunalne
W przypadku gospodarstw domowych odpady budowlane i rozbiórkowe są traktowane na zasadach przewidzianych dla odpadów komunalnych. W praktyce oznacza to, że mieszkaniec powinien sprawdzić regulamin gminy oraz zasady działania właściwego punktu selektywnego zbierania odpadów komunalnych. PSZOK-i często przyjmują określone ilości gruzu, ceramiki, płytek czy innych odpadów poremontowych, ale mogą stosować limity ilościowe, wymagać posegregowania odpadów albo wyłączać niektóre frakcje z przyjmowania. Nie należy zakładać, że każdy punkt przyjmie wszystko. W wielu miejscach problematyczne są zwłaszcza papa, wełna mineralna, styropian budowlany, odpady zmieszane po remoncie oraz odpady niebezpieczne.
Jeżeli odpadów jest więcej albo PSZOK ich nie przyjmuje, najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest zamówienie kontenera lub tzw. big-baga od przedsiębiorstwa profesjonalnie zajmującego się odbieraniem odpadów budowlanych. Warto upewnić się, że podmiot działa zgodnie z przepisami i przekazuje odpady do dalszego zagospodarowania, a nie wyłącznie „wywozi” je w nieznane miejsce. Faktura, potwierdzenie odbioru albo umowa mogą mieć znaczenie dowodowe, szczególnie gdy pojawi się pytanie, gdzie trafił gruz lub inne odpady z naszego remontu.
Obowiązki przedsiębiorców
Inaczej wygląda sytuacja przedsiębiorców. Wytwórca odpadów budowlanych i rozbiórkowych ma obowiązek zapewnić ich właściwe zagospodarowanie. Obecnie istotne znaczenie ma również obowiązek wysegregowania co najmniej drewna, metali, szkła, tworzyw sztucznych, gipsu oraz odpadów mineralnych, takich jak beton, cegła, płytki, materiały ceramiczne i kamienie. Celem jest umożliwienie ponownego użycia, recyklingu albo innego odzysku. Jeżeli odpady powstają u osoby fizycznej niebędącej przedsiębiorcą, obowiązek ten wykonuje następny posiadacz odpadów, któremu zostały one przekazane. Dlatego tak ważne jest, komu właściciel domu oddaje odpady po remoncie.
Przy większych robotach warto od razu uregulować w umowie, kto odpowiada za odbiór, segregację i dokumentację odpadów. Częstym błędem jest przekonanie inwestora, że skoro remont prowadzi firma, to wszystkie obowiązki automatycznie przechodzą na wykonawcę. Nic bardziej mylnego! W praktyce zależy to od charakteru robót, umowy i rzeczywistego sposobu organizacji prac. Dobra umowa powinna wskazywać, kto zamawia kontenery, kto prowadzi ewidencję, kto przekazuje odpady uprawnionemu odbiorcy i kto ponosi koszty. Przy działalności gospodarczej znaczenie może mieć także rejestr BDO, karty przekazania odpadów oraz sprawozdawczość.
Niebezpieczeństwo dla zdrowia
Największej ostrożności wymaga azbest. Eternit, czyli płyty azbestowo-cementowe, przez lata był powszechnie stosowany na dachach domów, budynków gospodarczych, garaży i obiektów przemysłowych. Dopóki płyty są w dobrym stanie, nieuszkodzone i właściwie zabezpieczone, zagrożenie może być ograniczone. Problem pojawia się przy ich starzeniu, pękaniu, łamaniu, cięciu, wierceniu, zrzucaniu z dachu albo kruszeniu. Wtedy do powietrza mogą uwalniać się włókna azbestu, których wdychanie jest niebezpieczne dla zdrowia.
Azbest nie powinien być usuwany samodzielnie jak zwykłe pokrycie dachowe. Prace przy wyrobach zawierających azbest wymagają specjalnych procedur, przeszkolonych pracowników, odpowiedniego sprzętu, zabezpieczenia terenu, właściwego pakowania i transportu. Wykonawca takich prac powinien przygotować plan prac, dysponować wyposażeniem technicznym i socjalnym chroniącym pracowników oraz środowisko, a przed rozpoczęciem robót zgłosić je właściwemu organowi nadzoru budowlanego oraz właściwemu okręgowemu inspektorowi pracy. Właściciel nieruchomości powinien więc korzystać z profesjonalnej firmy, a nie z przypadkowej ekipy dekarskiej.
Przed usunięciem azbestu trzeba także pamiętać o obowiązkach właściciela lub zarządcy nieruchomości. Wyroby zawierające azbest podlegają inwentaryzacji. Osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej składają informację o wyrobach zawierających azbest wójtowi, burmistrzowi albo prezydentowi miasta, natomiast pozostali wykorzystujący takie wyroby przekazują ją marszałkowi województwa. Informację składa się corocznie do 31 stycznia. Powinna ona obejmować między innymi rodzaj, ilość i miejsce występowania wyrobów, stopień pilności oraz przewidywany termin usunięcia. Po usunięciu azbestu informacja również powinna zostać zaktualizowana.
Istotna jest także ocena stanu i możliwości bezpiecznego użytkowania wyrobów zawierających azbest. Jeżeli płyty są uszkodzone, kruche, pylące albo w złym stanie technicznym, nie należy czekać do końca 2032 r. Termin ten nie oznacza bowiem, że każdy dach z eternitu może bezpiecznie pozostać na budynku do ostatniego dnia programu. Wyroby zawierające azbest mogą być wykorzystywane tylko w sposób niestwarzający zagrożenia dla środowiska i zdrowia ludzi. Zły stan techniczny może uzasadniać konieczność szybszego usunięcia.
Ostrożnie przy demontażu
Sam demontaż powinien być prowadzony tak, aby ograniczyć emisję pyłu. Płyty należy przed usunięciem zwilżyć, zdejmować możliwie w całości, bez łamania i cięcia, a następnie szczelnie opakować. Przepisy przewidują między innymi stosowanie folii polietylenowej o grubości co najmniej 0,2 mm oraz odpowiednie oznakowanie opakowań. Odpady zawierające azbest powinny być utrzymywane w stanie wilgotnym na etapie przygotowania do transportu, zabezpieczone przed dostępem osób niepowołanych i przewożone w sposób uniemożliwiający uwalnianie włókien. Nie mogą trafić do zwykłego kontenera na gruz, do PSZOK-u przyjmującego odpady remontowe ani na przypadkowe wysypisko. Miejscem ich unieszkodliwienia jest właściwe składowisko przyjmujące odpady zawierające azbest.
Po zakończeniu prac wykonawca powinien przekazać właścicielowi albo zarządcy pisemne oświadczenie o prawidłowym wykonaniu prac oraz oczyszczeniu terenu z pyłu azbestowego, z zachowaniem właściwych przepisów technicznych i sanitarnych. Takie oświadczenie należy przechowywać co najmniej przez pięć lat. W praktyce warto zachować również umowę, faktury, potwierdzenia odbioru, dokumenty transportowe oraz wszelką korespondencję z gminą lub firmą wykonawczą.
Wielu właścicieli nieruchomości może skorzystać z programów dofinansowania usuwania azbestu. Najczęściej organizują je gminy przy wsparciu środków zewnętrznych. Zakres pomocy bywa różny. Często obejmuje demontaż, odbiór, transport i unieszkodliwienie odpadów zawierających azbest, ale nie obejmuje zakupu i montażu nowego pokrycia dachowego. Zasadą powinno być złożenie wniosku przed rozpoczęciem prac. Samodzielne zdjęcie eternitu i późniejsza próba uzyskania refundacji mogą zakończyć się odmową, a dodatkowo rodzić pytania o legalność całego procesu.
Grożą sankcje
Kary zależą od rodzaju naruszenia. Brak informacji o wyrobach zawierających azbest lub brak wymaganej dokumentacji może skutkować grzywną. Nieprawidłowe gospodarowanie odpadami, przekazanie ich podmiotowi bez wymaganych uprawnień, brak segregacji odpadów budowlanych w sytuacjach objętych ustawowym obowiązkiem, prowadzenie działalności bez wymaganego wpisu albo niewłaściwy transport mogą prowadzić do administracyjnych kar pieniężnych. Ustawa o odpadach przewiduje w szeregu przypadków kary od 1000 zł do 1 000 000 zł, a za transport odpadów bez wymaganego zezwolenia lub wpisu do rejestru – karę od 2000 zł do 10 000 zł. Nie są to sankcje nakładane automatycznie na każdego właściciela domu po małym remoncie, ale pokazują, że obrót odpadami budowlanymi i niebezpiecznymi jest obszarem poważnie kontrolowanym.
Ryzykowne jest również oddanie odpadów „taniej firmie”, która nie daje żadnego potwierdzenia. Jeżeli odpady zostaną później znalezione w lesie albo na cudzej działce, właściciel może mieć poważny problem z wykazaniem, że przekazał je zgodnie z prawem. Cena usługi nie powinna być jedynym kryterium wyboru. Przy eternicie i azbeście szczególnie podejrzane są oferty obejmujące wyłącznie zdjęcie płyt i pozostawienie ich na posesji bez zabezpieczenia albo transport bez dokumentów.
Zasady postępowania
Legalne pozbycie się odpadów budowlanych wymaga więc kilku prostych, ale ważnych decyzji. Najpierw trzeba ustalić rodzaj odpadów. Zwykły gruz można zwykle oddać do PSZOK-u w granicach lokalnych zasad albo przekazać firmie odbierającej odpady budowlane. Odpady problemowe, takie jak papa, wełna mineralna, chemia budowlana czy zabrudzone opakowania po farbach i klejach, należy sprawdzić osobno. Azbest i eternit trzeba traktować jako kategorię szczególną, wymagającą inwentaryzacji, zgłoszeń, specjalistycznego demontażu, szczelnego zabezpieczenia, transportu i przekazania na odpowiednie składowisko.
Najgorszym rozwiązaniem jest działanie „po cichu”: zdjęcie eternitu samodzielnie, połamanie płyt, wrzucenie ich do zwykłego kontenera albo pozostawienie odpadów za budynkiem „na później”. Takie oszczędności są pozorne. Prawidłowe postępowanie chroni zdrowie mieszkańców i sąsiadów, ogranicza ryzyko odpowiedzialności oraz pozwala skorzystać z pomocy gminy. W przypadku azbestu legalna utylizacja nie jest formalnością, ale obowiązkiem wynikającym z faktu, że mamy do czynienia z odpadem szczególnie niebezpiecznym.
autor: dr Jakub Pokoj, partner i radca prawny w AVENTUM Kancelarii Prawnej Radców Prawnych i Adwokatów Malik, Pokoj i Partnerzy sp.p.