1 stycznia 2025 r. weszła w życie nowa Polska Klasyfikacja Działalności – PKD 2025, która zastąpiła obowiązującą od 2008 r. klasyfikację PKD 2007. Jej celem było dostosowanie klasyfikacji do współczesnych realiów gospodarczych, rozwoju usług cyfrowych, nowych modeli biznesowych oraz zmian wynikających z przepisów Unii Europejskiej.

1 stycznia 2025 r. weszła w życie nowa Polska Klasyfikacja Działalności – PKD 2025, która zastąpiła obowiązującą od 2008 r. klasyfikację PKD 2007. Jej celem było dostosowanie klasyfikacji do współczesnych realiów gospodarczych, rozwoju usług cyfrowych, nowych modeli biznesowych oraz zmian wynikających z przepisów Unii Europejskiej.

Na potrzeby wdrożenia nowych przepisów ustawodawca przewidział dwuletni okres przejściowy. Dzięki temu przedsiębiorcy nie musieli od razu dokonywać zmian w swoich wpisach, a proces dostosowania został rozłożony w czasie.

Do kiedy mamy czas?

31 grudnia 2026 r. kończy się okres przejściowy przewidziany dla przedsiębiorców korzystających dotychczas z klasyfikacji PKD 2007. Choć termin ten wydaje się odległy, doświadczenie pokazuje, że obowiązki rejestrowe najczęściej odkładane są na ostatnie tygodnie obowiązywania przepisów. W efekcie decyzje podejmowane są pod presją czasu, a przedsiębiorcy koncentrują się na formalnym dochowaniu terminu zamiast na rzeczywistej analizie prowadzonej działalności.

W przypadku PKD takie podejście może okazać się niewystarczające.

Dlaczego automatyczna zmiana nie jest najlepszym rozwiązaniem?

Wielu przedsiębiorców może zadać sobie pytanie, czy w ogóle warto zajmować się aktualizacją kodów PKD, skoro działalność firmy pozostaje taka sama, a kody przeklasyfikują się automatycznie. Odpowiedź brzmi: tak.

Jednym z najczęściej powtarzanych argumentów jest przekonanie, że przedsiębiorcy nie muszą podejmować żadnych działań, ponieważ po zakończeniu okresu przejściowego ich działalność zostanie automatycznie przeklasyfikowana.

To prawda – przepisy przewidują mechanizm automatycznego przyporządkowania kodów PKD 2025 do dotychczasowych oznaczeń. Warto jednak pamiętać, że automatyczne przeklasyfikowanie ma charakter techniczny i opiera się na tabelach powiązań pomiędzy starą i nową klasyfikacją. Nie uwzględnia ono indywidualnej specyfiki konkretnego przedsiębiorstwa ani zmian, jakie mogły nastąpić w jego działalności na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat.

Kiedy biznes wyprzedza dokumenty

Przedsiębiorcy najczęściej przypominają sobie o dokumentacji korporacyjnej w momencie, gdy pojawia się konkretna potrzeba biznesowa.

Poniżej dwa przykładowe scenariusze:

1. W trakcie badania due diligence inwestor analizuje nie tylko wyniki finansowe czy najważniejsze umowy, ale również dokumenty korporacyjne. Jeżeli okazuje się, że umowa spółki oraz wpis w KRS nadal opisują działalność prowadzoną kilkanaście lat wcześniej, podczas gdy większość przychodów pochodzi obecnie z zupełnie innych usług, pojawiają się dodatkowe pytania. Sam fakt prowadzenia nowego rodzaju działalności nie oznacza jeszcze problemu prawnego, ale wymaga wyjaśnienia, dlaczego dokumentacja nie odzwierciedla rzeczywistego funkcjonowania przedsiębiorstwa. W praktyce może to wydłużyć proces transakcyjny lub wymagać uporządkowania dokumentów jeszcze przed podpisaniem umowy inwestycyjnej.

2. Bank, analizując przedsiębiorcę, korzysta z informacji wynikających z dokumentów rejestrowych oraz dokumentacji korporacyjnej. Jeżeli opis działalności znacząco odbiega od rzeczywistego modelu biznesowego, instytucja finansowa może oczekiwać dodatkowych wyjaśnień lub wcześniejszego uporządkowania dokumentacji. Nie oznacza to automatycznej odmowy finansowania, ale może wydłużyć cały proces i zwiększyć liczbę dokumentów, które przedsiębiorca będzie musiał przygotować.

Takich przykładów jest więcej. To właśnie dlatego kończący się okres przejściowy warto potraktować jako impuls do kompleksowego przeglądu dokumentacji, a nie wyłącznie do zmiany oznaczeń działalności.

Nie chodzi wyłącznie o zmianę kodów

Paradoksalnie największą wartością PKD 2025 może okazać się nie sama zmiana klasyfikacji. Dla wielu przedsiębiorców będzie to pierwszy od lat impuls do przeglądu dokumentacji spółki i odpowiedzi na pytanie, czy formalny obraz przedsiębiorstwa nadąża za tempem, w jakim rozwija się prowadzony biznes.

Z tej perspektywy kończący się okres przejściowy nie jest wyłącznie kolejnym terminem wynikającym z przepisów. To szansa, aby uporządkować kwestie korporacyjne, zanim staną się przedmiotem pytań ze strony banku, inwestora, kontrahenta czy potencjalnego nabywcy przedsiębiorstwa.

Z perspektywy praktyki doradczej aktualizacja PKD bardzo rzadko kończy się na zmianie jednego wpisu w rejestrze.

Wręcz przeciwnie – często staje się impulsem do kompleksowej weryfikacji dokumentacji korporacyjnej.

Warto przy tej okazji odpowiedzieć sobie na kilka podstawowych pytań.

Czy przedmiot działalności określony w umowie spółki nadal odpowiada temu, czym przedsiębiorstwo rzeczywiście się zajmuje?
Czy wszystkie wykonywane obecnie rodzaje działalności zostały uwzględnione w KRS lub CEIDG?
Czy spółka nie utrzymuje w rejestrze kodów dotyczących działalności, której od lat już nie prowadzi?
Czy rozwój nowych usług lub produktów nie wymaga szerszej aktualizacji dokumentów korporacyjnych?

Jeżeli odpowiedź na choć jedno z tych pytań brzmi „nie” lub „nie mam pewności”, warto poświęcić czas na analizę jeszcze przed końcem okresu przejściowego.

Takie podejście przynosi korzyści nie tylko z perspektywy zgodności z przepisami. Aktualne wpisy w rejestrach mają znaczenie również podczas transakcji M&A, procesów due diligence, pozyskiwania finansowania czy udziału w niektórych programach wsparcia publicznego. Coraz częściej są także jednym z elementów analiz prowadzonych przez banki, ubezpieczycieli oraz potencjalnych inwestorów.

Właśnie dlatego warto potraktować kończący się okres przejściowy jako okazję do uporządkowania dokumentacji spółki, a nie jedynie jako obowiązek administracyjny.

 7 błędów przedsiębiorców przy zmianie PKD, które najczęściej obserwujemy w praktyce:

1. Odkładanie zmian do końca okresu przejściowego

Przedsiębiorcy często wychodzą z założenia, że skoro okres przejściowy trwa dwa lata, na dokonanie zmian zawsze będzie czas. Tymczasem końcówka każdego okresu dostosowawczego oznacza wzmożoną liczbę składanych wniosków oraz konieczność podejmowania decyzji pod presją czasu.

2. Przekonanie, że automatyczne przeklasyfikowanie rozwiąże problem

Mechanizm automatycznego przeklasyfikowania jest dużym ułatwieniem, ale nie zastępuje indywidualnej analizy działalności przedsiębiorstwa. Automatyczne przypisanie nowych kodów nie uwzględnia zmian modelu biznesowego ani specyfiki konkretnej firmy.

3. Wybór kodów wyłącznie na podstawie ich nazw

Nazwy poszczególnych grup PKD mają charakter skrótowy. O właściwej klasyfikacji decyduje przede wszystkim zakres czynności opisany w wyjaśnieniach do klasyfikacji, a nie intuicyjne brzmienie nazwy kodu. Dlatego wybór kodów warto poprzedzić analizą rzeczywiście wykonywanych czynności, a nie wyłącznie nazw poszczególnych grup.

4. Brak weryfikacji dokumentów korporacyjnych

Zmiana PKD nie zawsze kończy się na aktualizacji wpisu w KRS lub CEIDG. W wielu spółkach przedmiot działalności został szczegółowo opisany również w umowie spółki lub statucie. Jeżeli dokumenty te odwołują się do klasyfikacji PKD 2007 lub nie odpowiadają obecnemu profilowi działalności, konieczna może okazać się ich zmiana.

5. Pozostawianie w rejestrze działalności, która od dawna nie jest wykonywana

W wielu spółkach można znaleźć kody PKD dodawane „na wszelki wypadek” przy zakładaniu działalności albo podczas kolejnych zmian. Po latach okazuje się, że część z nich nigdy nie była wykorzystywana albo dotyczy działalności zakończonej wiele lat temu.

6. Pomijanie nowych obszarów działalności

Wiele przedsiębiorstw prowadzi dziś działalność, której w momencie tworzenia PKD 2007 praktycznie nie było na rynku.

Jeżeli działalność przedsiębiorstwa znacząco ewoluowała, warto zweryfikować, czy nowe kody PKD lepiej odzwierciedlają jej rzeczywisty charakter niż dotychczasowe oznaczenia.

7. Traktowanie zmiany PKD jako wyłącznie obowiązku administracyjnego

Zmiana PKD może stać się punktem wyjścia do szerszego przeglądu sytuacji prawnej przedsiębiorstwa. Aktualizacja dokumentacji korporacyjnej, weryfikacja wpisów w KRS lub CEIDG często pozwalają wykryć nieścisłości, które przez lata pozostawały niezauważone.

W praktyce właśnie takie kompleksowe podejście przynosi przedsiębiorcom największą wartość.