– Wszystkich was wzywam, gdy tylko rano wstaniecie, idźcie do centrum Erywania – wezwał Ormian przywódca opozycji Nikol Paszynjan.
Wielotysięczne demonstracje zaczęły się 13 kwietnia, gdy parlament zaaprobował kandydaturę byłego prezydenta Serża Sarkisjana na szefa rządu. Wcześniej rządzący przez dwie prezydenckie kadencje Sarkisjan (nie mógł już kandydować na trzecią) przeprowadził zmiany konstytucji, które odbierały uprawnienia głowie państwa i przekazywały je szefowi rządu. Gdy sam chciał zostać tym ostatnim, Ormianie wyszli na ulice.