Reklama

"Armenia nigdzie od Rosji nie ucieknie"

- Erywań nie ma gdzie uciekać. Niezależnie od tego, kto będzie tam rządził, bliskie i strategiczne relacje z Rosją nie mają żadnej alternatywy - mówi Fiodor Łukjanow szef wpływowej rosyjskiej Rady ds. Polityki Zagranicznej i Obronnej.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
"Armenia nigdzie od Rosji nie ucieknie"

Foto: AFP

Reklama
Reklama
Reklama

Rzeczpospolita: Lider protestów masowych w Armenii został premierem. Jak na to patrzą w Moskwie?

Fiodor Łukjanow: W Rosji nikt na to specjalnie nie zareagował. Stosunek do tych wydarzeń jest bardzo wstrzemięźliwy. Rosja od początku postanowiła nie stawać po żadnej ze stron tego konfliktu, uważnie obserwować i nie ingerować. To wewnętrzne sprawy Armenii. Wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że kraj ten znajduje się w bardzo specyficznej sytuacji (chodzi o tlący się konflikt z Azerbejdżanem wokół Górskiego Karabachu oraz o brak stosunków dyplomatycznych z Turcją – red.). Erywań nie ma gdzie uciekać. Niezależnie od tego, kto będzie tam rządził, bliskie i strategiczne relacje z Rosją nie mają żadnej alternatywy.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama