Baryłka ropy naftowej na globalnych rynkach kosztuje obecnie 105-110 dol. i jest o połowę droższa niż w ostatnich dniach lutego, tuż przed wybuchem konfliktu w Iranie. To efekt blokady cieśniny Ormuz. Skutek: w hurcie Orlen sprzedaje obecnie olej napędowy i benzynę o około jedną trzecią drożej niż jeszcze trzy miesiące temu. Pod koniec marca w życie wszedł jednak pakiet CPN („Ceny Paliwa Niżej”), w ramach którego rząd obniżył akcyzę na paliwa do najniższego poziomu dopuszczonego przez Unię Europejską, tj. o 29 gr na litrze benzyny oraz o 28 gr na litrze oleju napędowego, oraz stawkę podatku VAT na paliwa z 23 do 8 proc. Wprowadził też mechanizm maksymalnej detalicznej ceny paliwa, którą w każdy dzień roboczy Ministerstwo Energii oblicza (i publikuje w „Monitorze Polskim”) na bazie aktualnych cen hurtowych, z doliczeniem podatków i opłat oraz marży 30 gr/l. Cena benzyny „95” na stacjach jest w efekcie o około 1 zł niższa niż bez programu, a diesla – o około 1,20 zł.