Decyzja pracodawcy była oczywiście błędna. Nie dość, że pomieszał dwie odrębne instytucje prawne: niewłaściwe wykonanie pracy i szkodę wyrządzoną przez pracownika, to prawdopodobnie popełnił też wykroczenie. Bezpodstawnie dokonał potrącenia bez zgody etatowca.
Nie ta jakość
Każdy pracownik musi się liczyć z tym, że wykonując wadliwie swoją pracę, może zostać pozbawiony prawa do wynagrodzenia. Tak stanowi art. 82 k.p. Wynika to stąd, że chociaż umowa o pracę to rodzaj kontraktu o charakterze starannego działania, pracownik powinien wytworzyć produkt lub usługę odpowiedniej jakości. Wykonując pracę, ma to uczynić sumiennie i starannie, inaczej będzie musiał wykazać, że obniżenie jakości nie nastąpiło z jego winy.
Jeśli chodzi o winę, wszystkie jej rodzaje są podstawą obniżenia wynagrodzenia. Dlatego nawet jeżeli zatrudniony wadliwie wykonał pracę przez pomyłkę, ?a przyczyną tego była wina nieumyślna, to – jak w opisanej sytuacji – będzie to uznane za formę niedbalstwa. W takiej sytuacji etatowiec musi spodziewać się obniżenia wynagrodzenia.
W praktyce najczęściej zmniejsza się je zatrudnionym przy pracach akordowych. Efektem ich aktywności jest wytworzenie produktu, któremu – zgodnie ze stosowaną w zakładzie metodą produkcyjną – trzeba zapewnić pewne cechy jakościowe. Gdy wyrób nie zostanie uznany przez kontrolę jakości za pełnowartościowy, może być potraktowany jako wykonany wadliwie. Wtedy pracodawca ma dwie drogi:
Najczęściej szefowie wymagają usunięcia usterki (jeśli jest to możliwe), przy czym czasu pracy przeznaczonego na naprawę nie wlicza się do czasu pracy etatowca.