Tak uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w wyroku z 28 września 2015 r. (I SA/Kr 1255/15).

Stan faktyczny

We wniosku o interpretację podatniczka wskazała, że między nią a jej mężem istnieje ustrój wspólności ustawowej. Udziały w majątku wspólnym są regulowane zgodnie z kodeksem rodzinnym i ani ona, ani jej mąż nie będą żądać ustalenia nierównych udziałów w tym majątku. W skład majątku wspólnego wchodzi gospodarstwo rolne zabudowane budynkiem. Znajduje się w nim osiem pokoi, sala konsumpcyjna, kuchnia, kotłownia, pralnia, dwa magazyny i szatnie. Budynek jest położony na terenie wiejskim w gospodarstwie rolnym.

Podatniczka prowadzi działalność gospodarczą agroturystyczną w sześciu pokojach wynajmowanych na potrzeby turystów. Jej mąż świadczy usługi m.in. w zakresie gastronomii. Podatniczka zamierza ograniczyć działalność do wynajmowania jedynie czterech pokoi. W pozostałej części budynku działalność gospodarczą będzie prowadzić jej mąż. Podatnicy chcą podpisać porozumienie, w którym ustalą, że żona na potrzeby prowadzonej przez nią działalności agroturystycznej będzie korzystać z czterech pokoi oraz korytarzy, jej mąż natomiast z pozostałej części budynku. Inaczej mówiąc, każdy z małżonków ma wynajmować turystom po cztery pokoje na własny rachunek. Kobieta zapytała, czy dochody uzyskane z czterech pokoi gościnnych będą korzystać ze zwolnienia z PIT.

Fiskus odpowiedział, że nie. Zauważył, że art. 21 ust. 1 pkt 43 ustawy o PIT, kreujący zwolnienie, o które pyta podatniczka, posługuje się liczbą pojedynczą „gospodarstwo rolne". Dlatego punktem odniesienia przy jego interpretacji jest dokładnie jedno gospodarstwo rolne. W konsekwencji, gdy małżonkowie będą współwłaścicielami budynku mieszkalnego położonego na terenach wiejskich, znajdującego się w jednym gospodarstwie rolnym, zwolnienie będzie przysługiwało pod warunkiem, że łączna liczba pokoi wynajmowanych przez oboje małżonków w tym budynku mieszkalnym nie przekroczy pięciu.

W ocenie urzędników łącznie wynajmowanych ma być osiem pokoi. I nie ma znaczenia ani zawarcie przez małżonków porozumienia, ani umowy cywilnoprawnej, w której ustalą, jaka liczba pokoi będzie wynajmowana przez każdego z nich.

W skardze do sądu administracyjnego podatniczka wskazała, że to, iż prowadzi działalność gospodarczą podobną do działalności prowadzonej przez jej męża, nie upoważnia do przyjęcia, że ustawa dopuszcza sumowanie liczby pokoi w przypadku, gdy w jednym budynku wynajmowane są pokoje przez dwie osoby prowadzące odrębne firmy.

Rozstrzygnięcie

Te argumenty nie przekonały WSA w Krakowie. Jednym z wymogów dla skorzystania ze zwolnienia z PIT jest to, aby liczba wynajmowanych pokoi w budynkach mieszkalnych położonych na terenach wiejskich w gospodarstwie rolnym nie przekroczyła pięciu. Co więcej, liczba tych pokoi w budynkach mieszkalnych odnosi się do jednego gospodarstwa rolnego (w przepisie ustawodawca wskazał wszak na „gospodarstwo rolne").

W ocenie WSA, gdy małżonkowie będą współwłaścicielami budynku mieszkalnego położonego na terenach wiejskich, znajdującego się w jednym gospodarstwie rolnym, to zwolnienie będzie przysługiwało pod warunkiem, że łączna liczba pokoi wynajmowanych w nim przez oboje nie przekroczy pięciu. Ustawa przypisuje jednemu gospodarstwu rolnemu określoną liczbę pokoi, bez odniesienia do liczby osób będących właścicielami (współwłaścicielami) tego jednego gospodarstwa rolnego. W konsekwencji, jeżeli przepis mówi o liczbie pokoi w gospodarstwie rolnym, a liczba tych pokoi nie może przekraczać pięciu, to nie jest konieczne dodatkowe precyzowanie łącznej liczby wynajmowanych pokoi.

Sąd zgodził się też, że możliwości skorzystania ze zwolnienia nie może determinować zawarcie przez małżonków porozumienia (umowy cywilnoprawnej), w którym ustalą oni, jaka liczba pokoi będzie wynajmowana przez każdego z nich. Łącznie nadal wynajmowanych będzie bowiem więcej niż pięć pokoi.

Rację ma zatem fiskus, twierdząc, że jeżeli pomiędzy małżonkami istnieje ustawowa wspólność majątkowa, to małżonkom (co do zasady zgodnie z prawem rodzinnym) przysługuje równy udział w majątku wspólnym. Przy czym małżonkowie nie mogą żądać podziału tego majątku. W konsekwencji te ustrojowe zasady wspólności nie mogą być modyfikowane poprzez zawieranie między małżonkami umów cywilnoprawnych, czy porozumień dotyczących sposobu korzystania ze wspólnej rzeczy. Takie rozumowanie pozostawałoby w sprzeczności z zasadą wspólności ustawowej.

Sąd doszedł do przekonania, że działania podjęte przez skarżącą mogą wskazywać na próbę obejścia prawa. —oprac. Aleksandra Tarka

Zdaniem eksperta

Adam Allen, wspólnik, doradca podatkowy Thedy & Partners sp. z o.o.

W przepisach ustawy o PIT małżonkowie, także posiadający wspólność majątkową, traktowani są jako odrębni podatnicy. Pod określonymi warunkami mają wprawdzie możliwość wspólnego rozliczenia podatkowego, ale nawet wtedy dla fiskusa występują jako odrębni podatnicy. Stąd w omawianym sporze prawidłowe było twierdzenie, że każdy z małżonków musi odrębnie rozliczyć podatek. Nie ma tutaj znaczenia, że prowadzą taką samą działalność, czy też że prowadzą ją w tym samym budynku.

Prawidłowe jest również podejście, że każdy z małżonków ma prawo samodzielnie zastosować w swoim rozliczeniu zwolnienie podatkowe dla gospodarstw agroturystycznych, jeżeli spełni warunki dla zastosowania tego zwolnienia.

Jednak meritum sprawy dotyczy właśnie tego, czy takie warunki są spełnione, tj. czy małżonkowie prowadzą swoją działalność polegającą na wynajmowaniu nie więcej niż pięciu pokoi w jednym gospodarstwie domowym. I tutaj okazuje się, że w jednym gospodarstwie należącym do majątku wspólnego małżonków jest w sumie osiem wynajmowanych pokoi i na podstawie przepisów innych niż podatkowe nieskuteczne jest jakiekolwiek podzielenie tego gospodarstwa. A skoro małżonkowie nie mogą skutecznie podzielić wspólnego gospodarstwa na siebie, to mamy do czynienia cały czas z jednym gospodarstwem z ośmioma wynajmowanymi pokojami. W konsekwencji zwolnienie podatkowe nie będzie miało zastosowania dla żadnego z małżonków tak długo, jak pozostają we wspólności majątkowej.

Paradoksalnie więc brak zwolnienia podatkowego wynika de facto z przepisów pozapodatkowych, a nie podatkowych. Omawiany spór pokazuje więc, jak istotne jest dobre i precyzyjne formułowanie przepisów prawa podatkowego, aby nie było konieczności rozstrzygania ich znaczenia dopiero na poziomie sądowym.