Koronawirus spowodował, że wiele firm wysłało zatrudnionych na pracę zdalną. I część z nich pewnie już na niej pozostanie. Mamy dla nich dobrą wiadomość. Nie będzie już wątpliwości, że pracodawca nie musi naliczać przychodu pracownikom, którym funduje wyposażenie do wykonywania swoich obowiązków w domu.
Czytaj także:
Praca zdalna bez PIT od rekompensat za prąd, internet, biurko - interpretacja podatkowa
Tak wynika z przygotowanego przez Ministerstwo Rozwoju projektu nowelizacji kodeksu pracy. Jeden z proponowanych przepisów stanowi, że dostarczenie przez pracodawcę materiałów i narzędzi niezbędnych do pracy zdalnej oraz pokrycie kosztów bezpośrednio związanych z jej wykonywaniem przez pracownika nie stanowi przychodu w rozumieniu ustawy o PIT.
Mówiąc prościej, pracownik nie zapłaci podatku od sprzętu, który mu pracodawca daje do wykonywania pracy. A także od rekompensat za wykorzystywanie własnego.
A jak jest teraz? Przepisy nie określają zasad rozliczenia sprzętu przekazywanego pracownikom. Ustawa o PIT stanowi tylko, że zwolnione z podatku są „ekwiwalenty pieniężne za używane przez pracowników przy wykonywaniu pracy narzędzia, materiały lub sprzęt, stanowiące ich własność" (art. 21 ust. 1 pkt 13).
W interpretacjach indywidualnych skarbówka potwierdza jednak, że pracownik, który dostanie wyposażenie do zdalnej pracy, nie ma z tego tytułu przychodu. Głównym argumentem są tu przepisy antykryzysowe. Artykuł 3 ustawy o Covid-19 stanowi, że pracodawca w czasie epidemii może polecić zatrudnionym osobom wykonywanie pracy zdalnej. Musi też zapewnić potrzebne do niej narzędzia i materiały, a także obsługę logistyczną. Z tego wniosek, że możliwość korzystania ze służbowego sprzętu nie jest korzyścią majątkową pracownika.
Fiskus zgadza się też, że nie ma przychodu osoba, której pracodawca zwraca poniesione na zdalną pracę wydatki.
„Aby kwestia skutków podatkowych nie budziła w przyszłości wątpliwości interpretacyjnych, celowe jest jej wyraźne uregulowanie" – czytamy w uzasadnieniu do projektu.
Etap: konsultacje publiczne