Fiskus wymaga nie tylko płacenia podatków punktualnie. Przedsiębiorcy często zużywają sporo czasu na dokumentację. Z sygnałów od naszych czytelników wynika, że jedne z bardziej problematycznych obowiązków dotyczą stosowania kas fiskalnych.
Odczyt końcowy kasy zabiera pięć godzin i wymaga zużycia dużej ilości papieru.
Wielokrotnie już pisaliśmy na łamach „Rz" o obowiązujących od kilku miesięcy niejasnych przepisach wymagających dokładnego oznaczania sprzedawanych towarów na paragonach z kasy fiskalnej. Są jednak i inne kłopoty z kasami – zdawałoby się już wcześniej rozwiązane. Tak jest z obowiązkiem przechowywania kopii paragonów przez sprzedawcę. Już kilka lat temu, m.in. za sprawą działań Sejmowej Komisji „Przyjazne państwo" skrócono okres przechowywania tych kopii z pięciu do dwóch lat i umożliwiono przechowywanie danych o dokonanej sprzedaży na nośnikach elektronicznych. To ostatnie rozwiązanie bywa jednak droższe i nie wszyscy z niego korzystają.
Co gorsza, od początku 2013 r. papierowe kopie paragonów znów trzeba przechowywać pięć lat. Wynika to z § 19 rozporządzenia ministra finansów w sprawie kas, z ustawy o VAT i ustawy o rachunkowości. Wymagają przechowywania takich druczków do końca przedawnienia zobowiązań podatkowych w VAT.
Efekt?