Powszechną praktyką jest wszczynanie kontroli podatkowych chwilę przed końcem roku, w którym upływa pięcioletni termin przedawnienia zobowiązań wobec fiskusa.
Ponieważ organy podatkowe nie zdołają szybko przeprowadzić postępowania, próbują za wszelką cenę przerwać bieg przedawnienia, np. poprzez ustanowienie przymusowej hipoteki na nieruchomościach podatnika. Niejednokrotnie hipoteka taka jest ustanawiana w ostatniej chwili, czyli 28 lub 29 grudnia. Zgodnie bowiem z art. 70 § 8 ordynacji podatkowej przedawnieniu nie ulegają zobowiązania podatkowe zabezpieczone hipoteką lub (od 2003 r.) zastawem skarbowym. W konsekwencji organy podatkowe mogą kontynuować postępowanie.
Niestety, często odmawiają one przyjęcia dobrowolnego zabezpieczenia, które skutkuje zawieszeniem terminu przedawnienia i w ten sposób równie skutecznie jak hipoteka zabezpiecza interesy fiskusa (zasada ta ma zastosowanie tylko do zobowiązań powstałych po 1 stycznia 2009 r.).
Podatnicy sami występują o ustanowienie dobrowolnego zabezpieczenia w dogodnej dla nich formie, najczęściej gwarancji lub poręczenia banku, zastawu rejestrowego. Ustanowienie hipoteki na nieruchomości jest bowiem bardzo uciążliwe, bo ogranicza np. możliwość jej sprzedaży.
W takiej właśnie sytuacji znalazł się podatnik, którego sprawa była rozpoznawana przed Trybunałem Konstytucyjnym. Organ podatkowy odmówił przyjęcia gwarancji bankowej i ustanowił przymusową hipotekę kaucyjną na nieruchomościach.