Tak też wynika z wielu interpretacji podatkowych (np. interpretacja Izby Skarbowej w Bydgoszczy, sygn. ITPB2/415-803/10/BK, i w Poznaniu, sygn. ILPB1/415-1428/10-3/TW). Sądy przychylają się do tego stanowiska. Przykładem może być wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z 27 kwietnia 2011 r. (sygn. I SA/Gd 150/11).
Kto musi rozliczyć
Jeśli napiwki trafiają do pracodawcy, np. z pozycji na rachunku „usługa serwisu", który później rozdziela je pracownikom, należy uznać, że powinny być traktowane tak samo jak wynagrodzenie.
– Pracodawca powinien traktować wypłacane kwoty jako przychody ze stosunku pracy i, co za tym idzie, potrącać od nich zaliczki na podatek i składki na ubezpieczenie społeczne – mówi Monika Ławnicka, starszy konsultant w Accreo Taxand. – Jeśli kelner, krupier w kasynie czy jakakolwiek inna osoba jest zatrudniona na podstawie innej umowy, pracodawca powinien rozliczyć napiwki do celów PIT i ZUS według zasad przewidzianych dla takiej umowy. Zaliczki na podatek co do zasady będą obowiązkowe.
Pracodawca jako płatnik będzie odpowiedzialny za zaliczki niepobrane lub pobrane i niewpłacone na konto urzędu.
W kasynach sytuacja jest o tyle specyficzna, że mają one obowiązek prowadzenia rejestru napiwków. Mimo to Izba Skarbowa w Poznaniu uznała, że jeśli kasyno nie będzie ich gromadzić, dzielić i wypłacać poszczególnym pracownikom, nie będą na nim ciążyły obowiązki płatnika. Napiwki będą wtedy wynikały ze stosunku prawnego pomiędzy klientem i pracownikiem.
– Można jednak znaleźć argumenty za bardziej restrykcyjnym podejściem – ostrzega Monika Ławnicka. Możliwe jest uznanie, że to pracodawca powinien odprowadzić zaliczki.